Prawnicy mówią: "Nie przyjmować mandatów od policji. Za dużo jest wątpliwości"

Prof. Michał Jackowski, Kancelaria DSK z Poznania:

Przepis karny musi być możliwie określony. Obywatel musi wiedzieć, za co odpowiada i płaci karę. Przepisy ograniczające poruszanie się w czasie pandemii nie spełniają tego wymagania. Posługują się niedookreślonymi wyrażeniami takimi jak „zaspokajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego”. Pozostawiają swobodę policjantom, którzy według własnego uznania karzą, lub nie, osoby wychodzące na spacery, biegające, myjące samochody w myjniach, jeżdżące rekreacyjnie na rowerach.

Dlatego
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Prawnicy mówią: "Nie przyjmować mandatów od policji. Za dużo jest wątpliwości"

Mecenas Jan Jarzyński, radca prawny z Kancelarii Prawnej Jarzyński & Wspólnicy:

Pamiętajmy, że w razie wątpliwości co do kary czy mandatu zawsze istnieje możliwość odmowy jego przyjęcia. Wtedy sprawa kierowana jest do sądu i w sytuacjach szczególnie wątpliwych to naprawdę może nie być złe rozwiązanie. Nie bałbym się tego, że sąd będzie surowszy. Wręcz przeciwnie, sądy rozpatrują wszystkie okoliczności takiej sprawy i wcale nie muszą podzielić oceny dokonanej na miejscu zdarzenia przez policjanta.

Inny
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Prawnicy mówią: "Nie przyjmować mandatów od policji. Za dużo jest wątpliwości"

Aplikant adwokacki Paweł Socha z ORA w Warszawie:

Co do karania przez policję mandatami na podstawie art. 54 Kodeksu wykroczeń – policjanci są związani treścią paragrafu 5 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca tego roku. Kluczowym przepisem będzie pkt 2 wspomnianego paragrafu, umożliwiający poruszanie się w celu „zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego”. Przy interpretacji tego przepisu należy skupić się nad „niezbędnością” danego zachowania.

Według
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dorken: Po pierwsze nie ma żadnego kursu podoficerskiego, więc już na starcie widać że g---o wiesz, a się udzielasz w temacie. Po drugie większość policjantów ma wyższe wykształcenie, a z tych których ja znam policzę na palcach jednej dłoni tych, którzy go nie mają. Po trzecie taki starszy sierżant "gównopolicji" ma około 4-5 lat służby i on ma styczność z prawem w praktyce, tzn. codziennie działa na jego podstawie, sporządza
  • Odpowiedz
  • 1
@pogromca_idiotow o jak zwykle, praktyka ważniejsza blabla, bo umie mandat i dokumentację wypisać XD to zamiast strajkować o podwyżkę to trzeba było radcą prawnym zostać, skoro taka wiedzą a jakieś typki po prawie to g---o wiedzą, nie to co potężny abswolent bezpieczeństwa wewnętrznego.

Co do kursu to przepraszam, zapomniałem, że to nie wojsko i w policji jakby zaczęły być te same zasady to połowa by całe życie starszym posterunkowym została.
  • Odpowiedz
Tak wygląda procedura karania za wejście do lasu czy parku:

Policjanci przyłapują kogoś na przykład w lesie i sporządzają notatkę służbową, w której określają sposób naruszenia przepisów. Tę notatkę powiatowy komendant policji przekazuje powiatowemu inspektorowi sanitarnemu. Inspektor na podstawie notatki ma wszcząć postępowanie administracyjne „celem nałożenia kary”. Decyzję oraz zawiadomienie o wszczęciu postępowania przekazuje następnie policji, a ta dostarcza sprawcy. Ostatni etap GIS opisuje tak: „funkcjonariusz policji sporządza dokument potwierdzający skuteczność doręczenia decyzji” sanepidu sprawcy i przekazuje ją do sanepidu. „Przy nakładaniu kar proszę miarkować jej wysokość do wagi przewinienia” – pisze na koniec główny inspektor sanitarny i prosi o „nawiązanie konstruktywnej współpracy z policją”.

– Absurd goni absurd. Sam zakaz wchodzenia do lasu jest głupi. Po drugie, jak mamy miarkować karę, skoro zaczyna się od 10 tysięcy złotych? – pyta pracownik sanepidu.

https://wyborcza.pl/7,75398,25856142,koronawirus-sanepid-przejmuje-obowiazki-policji-a-rak-do-pracy.html
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach