TLDR; Mam nadzieję, że ten wirus w końcu #!$%@? i zmiecie z planszy tych, których podobno chronimy siedząc w domu.
W dużym skrócie: wyjeżdżałem regularnie w delegacje do Niemiec. Kasa bardzo dobra. Gdy zaczął się stan zagrożenia epidemią natychmiast wróciłem do domu za namową żony i ogólnie pod wpływem napływających informacji. Żona z dzieckiem była u swoich rodziców, bo zamknęli wcześniej przedszkola. Pojechałem więc do nich i tam zostaliśmy, bo my mieszkamy w bloku w dużym mieście, a oni w rodzinnym domu z ogrodem.
Facet dla którego pracowałem kazał mi przyjechać do pracy, ale w związku z 2 tygodniami kwarantanny nie uśmiechało mi się być w systemie 2 tyg. praca, 2 kwarantanna, 1 rodzina. Poza tym teść miał całkiem niedawno operację, gdzie wycięli mu wczesny początek zmian nowotworowych w płucach (razem z kawałkiem płuc rzecz jasna). Mam milion złotych oszczędności na koncie, więc spokojnie kilka miesięcy można przeżyć z zerowymi zarobkami.
Moja żona i ja zaproponowaliśmy, żeby zrobić dłuższą listę zakupów i jeździć do sklepu dwa razy w tygodniu. Teściowa obruszyła się i wydzierała, że idą święta, ona musi kupić mięso na bigos, bo zostały niecałe dwa tygodnie itd. Wcale tak często nie jeżdżą na zakupy (w ciągu ostatnich dwóch tygodni dodatkowe cztery razy - po różne rzeczy, od mięsa po piwko). Poza tym to nie ona była w zeszłym tygodniu i czemu się jej czepiamy (w 99% przypadków jest leniwa i wysłała teścia).






















#codziennykryjryj to akcja przypominająca o tym, aby robić #zakryjmorde nawet jak idziesz wywalić śmieci czy przeparkować auto. Nie pozwólmy zasilać w głupi sposób kasy państwowej przy pechowym spotkaniu z policjantem.
8/∞
Od północy 20 kwietnia 2020 roku jest obowiązek zakrywania nosa i ust w miejscach ogólnodostępnych, z pewnymi wyjątkami o czym mówi Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. - niżej fragment i link do pełnego tekstu.
źródło: comment_1587616809gQCfUy9KpIULKXEgqyE5dS.jpg
Pobierz