W zasadzie ostatnie tchnienie sezonu rowerowego jak dla mnie się dokonało, a zarazem była to pierwsza dłuższa wycieczka nowym rowerem.
Tym razem udało mi się jechać takim tempem, abym po powrocie do domu nie musiał wypluwać oskrzeli. A zarazem średnia i tak była wyższa (23.5 km/h) niż moje dotychczasowe osiągi w sezonie z sprzyjającą pogodą (kocham kolarki :)
Niestety asfalt był dzisiaj mokry, i tak niesamowicie ubrudziłem rower i ciuchy, że jutro spędzę sporo
Tym razem udało mi się jechać takim tempem, abym po powrocie do domu nie musiał wypluwać oskrzeli. A zarazem średnia i tak była wyższa (23.5 km/h) niż moje dotychczasowe osiągi w sezonie z sprzyjającą pogodą (kocham kolarki :)
Niestety asfalt był dzisiaj mokry, i tak niesamowicie ubrudziłem rower i ciuchy, że jutro spędzę sporo
















#rower
#pedalujzwykopem
#endomondo