W poniedziałek rozpoczęłam pracę na stanowisku instruktor ds. kulturalno-oświatowych. Pracuje z seniorami...organizuje im czas wolny (gry, zabawy, ćwiczenia na pamięć, gimnastykę, rytmikę itp)
Wiedziałam, że będzie zabawnie, ale Ci "dziadkowi" przebili moje oczekiwania.
W pierwszy dzień wdałam się w rozmowę z pewnym panem(Jerzym) (ok. 70lvl) gawędziło się całkiem sympatycznie, rozmawialiśmy o tym gdzie w przeszłości pracował, co lubi robić itp)



















