Podążałem dziś śladami Johna W.
Mówi się, że Giza to miejsce energetyczne jak np. Wawel czy góra Ślęża…
I o ile jako osoba przyziemna w maksymalnie możliwym stopniu nigdy nic takiego nie doświadczyłem czy to na ślęży, czy gdziekolwiek indziej, tak dzisiaj w Gizie serio czułem mrowienie na całym ciele :O przynajmniej przez pierwsze pół godziny.





















#egipt