Widziałem wczoraj prawdziwego bohatera. Chłopiec, wiek na oko chyba lvl 10. Widziałem upór i determinację, no przykładał się do sprawy tak w skrócie. Co z tego miał nie wiem, bo nie widziałem końca akcji i widziałem tylko wystające nogi, ale słychać było szczęk aluminiowych puszek, więc raczej wielokrotność 50 groszy.
IGAAA!!! 🏆 Kolejny wielki triumf – Cincinnati zdobyte, cała Polska dumna!
Iga….. od 5 lat patrzę jak grasz i z każdym kolejnym meczem udowadniasz, że jesteś wielka 👑. W Cincinnati pokonałaś Paolini 2:0, zgarnęłaś 24. tytuł w karierze i kolejny puchar 🏆. Polska pęka z dumy, a ja dalej się cieszę jak dzieciak 💪🔥.
Z jednej strony mam już dość pracy, z drugiej boję się straty źródła utrzymania. Ledwo cokolwiek jestem w stanie już ruszać, przez co tylko robią mi się zaległości, na dodatek jeszcze dochodzą nowe zadania, no i przez to wszystko jeszcze bardziej się odechciewa. Lenistwa nie ubywa, ale stresu też nie.
Zastanawiam się jak ja mógłbym być wdzięczny za tę pracę, o której marzy nie jedna osoba, ale nie umiem. I tak mi jest