W ZSRR wysyłają człowieka w kosmos, bo Amerykanie wysyłają małpę na orbitę,
Po misji Amerykanie triumfują:
- Nasza małpa przetrwała miesiąc w kosmosie!
Tak naprawde nie ma żadnej małpy i człowieka w kosmosie, jest tylko śmierć i zwidy z niedożywienia
#dowcip
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na Kremlu chcieli się dowiedzieć kto wymyśla wszystkie żarty polityczne. Okazało się że są dziełem startego żyda Rabinowicza z Odessy. Służby dostarczyły go na Łubiankę, gdzie zaczęli go przesłuchiwać:
- Obywatelu, czy to prawda że wy wymyśliliście wszystkie żarty polityczne?
- Tak, to ja.
- Ale jak śmiesz, skoro mieszkacie w Związku Radzieckim, w najszczęśliwszym kraju na świecie?
- O, przepraszam. Ten to nie ja powiedziałem
#suchar #dowcip
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#dowcip Przychodzi facet do sklepu myśliwskiego i prosi o lunetę do karabinu. Sprzedawca sięga po najdroższy model i mówi:
- Ten celownik jest tak dobry, że stąd zobaczy pan mój dom na wzgórzu.
Po chwili obserwacji klient zaczyna się śmiać.
- Z czego pan się śmieje? - pyta sprzedawca.
- Widzę gołego mężczyznę i gołą kobietę, którzy biegają dookoła domu.
Sprzedawca bierze celownik, montuje go do strzelby, sięga po dwa naboje i składa propozycję:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Sowiecki cyrk państwowy numer 17 nie ma powodzenia. Trybuny świecą pustkami. Dyrektor wpada na genialny pomysł: ogłasza, że gwoździem przedstawienia będzie rewelacyjny numer specjalny, a komu się on nie spodoba, dostanie zwrot dziesięciokrotnej ceny biletu. Publiczność szturmuje kasy, bilety są wyprzedane na miesiąc naprzód.
Podczas pierwszego przedstawienia dyrektor zapowiada:
- A teraz nasz numer specjalny. Komu się nie spodoba, otrzyma w kasie dziesięciokrotną cenę biletu. Towarzysze, orkiestra naszej bohaterskiej KGB odegra Międzynarodówkę.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobra, ja się chyba nigdy nie nauczę, aby żarty o ludziach, którzy nie są biali, ani żółci wrzucać do komentarza, by cały wpis nie został usunięty, więc w ramach protestu, dzisiaj będzie naprawdę sucho. Tak właściwie, to będzie aż tak sucho, że moderatorzy nawet śliny nie dadzą rady przełknąć.

W sądzie trwa rozprawa rozwodowa, a dokładniej sprawa o przyznanie opieki nad dzieckiem.
Matka (jeszcze żona, już nie kochanka) wstała i jasno dała do
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 112
Orkiestra kościelna na Górnym Śląsku. Dyrygent pyta się:
- Zymbalisten fertig? - Ja, ja naturlich.
- Puzon fertig? - Ja.
- Trompette fertig? - Ja, ja...
- Gut, also... eins, zwei, drei:
"Boże, coś Polskę..."
  • Odpowiedz
Telewizyjny program rozrywkowy: Jeden z Dziesięciu. Prowadzący zadaje uczestniczce pytanie:
- Na dupie i na świadectwie?
Uczestniczka:
- Pała.
Prowadzący:
- To też ale chodziło nam o pasek
#dowcip
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tajna narada w Kancelarii Rzeszy. Nad mapą pochylają się Hitler, Himmler i reszta zgrai. Nagle do pomieszczenia wchodzi Stirlitz. Wyjmuje miniaturowy rosyjski aparat szpiegowski wielkości cegły, ważący 12 kg, i z wysiłkiem zaczyna fotografować wszystkie tajne plany. Potem kładzie na stole 2 pomarańcze i wychodzi.
– Kto to jest?! – syczy Hitler.
– Eee... to Stilritz. Ten piekielny rosyjski szpieg – mruczy Himmler.
– Czemu go nie aresztujesz?
– Nie ma sensu
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rysiu wsiadł do tramwaju i przysiadł się do zakonnicy. Bardzo mu się spodobała i zaczął ja bajerować, ona jednak zgasiła go słowami:
- Wybacz, nie mogę oddać się mężczyźnie, ponieważ jestem oddana tylko i wyłącznie Bogu.
Na następnym przystanku wysiadła, tramwaj dojechał do pętli, gdy zdołowany Rysiu wysiadał, tramwajarz zaczepił go mówiąc:
- Słuchaj, mogę ci powiedzieć o tej zakonnicy coś, co cię zainteresuje...
- Tak, co takiego? - odparł podekscytowany Rysiu
- Ona ma taki zwyczaj,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobra, dzisiaj raczej na partyzanta, a więc co się wrzuci, to się wrzuci ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Facet pyta kolegę:
- Dlaczego Ty zawsze nosisz buty za małe o dwa numery?
- Jestem na bezrobociu, mam obrzydliwą żonę, syn ma w szkole same
pały, teściowa od rana wrzeszczy...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na Kremlu chcieli się dowiedzieć kto wymyśla wszystkie żarty polityczne. Okazało się że są dziełem startego żyda Rabinowicza z Odessy. Służby dostarczyły go na Łubiankę, gdzie zaczęli go przesłuchiwać:
- Obywatelu, czy to prawda że wy wymyśliliście wszystkie żarty polityczne?
- Tak, to ja.
- Ale jak możecie wymyślać żarty, jeżeli mieszkacie w Związku Radzieckim, w najszczęśliwszym kraju na świecie?
- O, przepraszam. Ten to nie ja wymyśliłem.

#
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#dowcip - Twoje wypracowanie jest całkiem niezłe - mówi nauczycielka do małego Jasia - ale jest identyczne jak wypracowanie twojego kolegi z ławki.
Wiesz co to znaczy?
- Że jego wypracowanie też jest całkiem niezłe
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jałta. Wielka trójka siedzi na tarasie daczy i chwalą się swoimi papierośnicami. Roosevelt wyciąga swoją, piękną, ze srebra, pokazując wygrawerowany napis:
- PREZYDENTOWI ROOSEVELTOWI - NARÓD
Następny w kolejności - Churchill. Pokazuje swoją - piękną srebrną, inkrustowaną kamieniami półszlachetnymi z napisem:
- PREMIEROWI CHURCHILLOWI - KRÓLOWA
Kolej na Stalina. Pokazuje swoją, piękną, złotą papierośnicę, inkrustowaną kamieniami szlachetnymi, pyszną robotę najlepszych jubilerów, a na niej wygrawerowany napis:
- POTOCKIEMU - RADZIWIŁŁ
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiaj raczej suche rzeczy - #suchar

Zorientować się w jakiej Korei się znajdujesz, Północnej czy Południowej, możesz obserwując mech na korze drzew. Jeżeli ludzie go jedzą, to jesteś w Północnej.

PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.
PPS Jeśli ktoś z was chciałby mnie wesprzeć, to zapraszam tutaj - KLIK
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Fąfara, Kubal i Ewald spotkali się przy piwie ale wieczór nie był udany bo Kubal cały czas kasłał. W końcu Ewald nie wytrzymał:
- Słuchaj, weź ty idź do lekarza bo wykończysz tym kaszlem siebie i nas!
- Byłem rano, wziąłem leki ale nic nie pomogło.
- To chodź ze mną - mówi Fąfara - chyba wiem jak ci pomóc.
Wracają po pół godzinie a Kubal w ogóle nie kaszle! Ewald aż rozdziawił usta ze zdziwienia.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

II wojna światowa. Marszałek Żukow wychodzi z gabinetu Stalina zdenerwowany, na korytarzu zaklął i mruknął "A to sku*wysyn wąsaty!". Ale przed drzwiami stał oficer ochrony osobistej Stalina i zareagował natychmiast pytając:
- Co powiedzieliście towarzyszu?
Żukow na to, że nic.
- No to wrócimy do gabinetu tow. Stalina i wyjaśnimy sprawę - powiedział oficer.
Wrócili więc i oficer melduje:
- Towarzyszu Stalin, ja będąc na służbie usłyszałem jak marszałek Żukow powiedział "A to sku*wysyn wąsaty!".
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach