Dziś odkryłam coś co nawet w moim wesołym świecie wywołało uczucie bezsensu. Chodzi o to, że dziewczyna, która kiepskiemu facjetowi jest w stanie trzy razy dziennie spędzać czas, dając mu jakiegoś miłego znaczenia, a zaraz potem wyśmiewać nową koleżankę w szkole, która przypadkiem ubrana jest podobnie. Czy to oznacza, że tacy jak oni mają jakieś społeczne prawo bycia durnymi? Czy można mieć jakieś piskliwe normy, które popierają takie wybryki? Chyba się zdezorientowałam.
gramnatwoim_flecie - Dziś odkryłam coś co nawet w moim wesołym świecie wywołało uczuc...

źródło: 3Ioik2i

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Fakt, że miał w sobie polską krew, był w moich oczach dodatkowym plusem: Polacy słynęli jako znakomici żołnierze i beznadziejni stratedzy. Bili się do końca, nawet jeśli z góry było wiadomo, że sprawa jest przegrana. Warto kogoś takiego mieć za plecami, niezależnie od tego, czy n----------z się w portowej knajpie, czy bawisz w wielką politykę." - Przechrzta Adam "Demony Wojny cz. 1".

#cytat #ksiazki #iiwojnaswiatowa
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 7
@ImperiumCienia Tak. Bez dwóch zdań.
Uczy, że można w największym syfie być wewnętrznie wolnym i że zawsze trzeba mieć cel. Na przykład między Bożym Narodzeniem 44 a Nowym Rokiem 45 w Oświęcimiu zmarło bardzo dużo więźniów. A to nie dlatego że byli zatyzani i niedożywieni tylko dlatego że zapanowało powszechne przekonanie że front jest tuż tuż i że święta wszyscy spędza już w domu z rodzinami. Cała masa ludzi żyła ta
  • Odpowiedz