Idę sobie dziś z pracy i co ja widzę...? Pracującą Cygankę (ok.35lat) która sprzątała liście z trawnika przylegającego do domu starców.
Zanim zaczniecie się śmiać:
- "hohoho sprzątanie liści ale trudna praca"
- "takie rzeczy każdy głupi potrafi"
- "Cyganie nadają się tylko do takiej roboty"
Weźcie pod uwagę że ona uczciwie zarabiała pieniądze i zamiast siedzieć na zasiłku lub żebrać ruszyła tyłek i poszła do jakiejkolwiek uczciwej pracy co w tej
Co się dzisiaj #!$%@?ło to ja nawet nie... ( ͡°͜ʖ͡°)
Miałem się spotkać z kumplem i poprosił mnie żebym wyszedł w jego kierunku, poszedłem więc wałem, obok jest tzw. miasteczko rowerowe, takie mini ulice z mini znakami dla dzieciaków. Byłem już z kumplem i szliśmy do sklepu, przechodząc koło tego miasteczka, z daleka widać, że jakaś awantura. Podchodzimy bliżej - trzech cyganów z taczkami(tak na oko
A ten opis xD