@Enzo_Molinari: Taka procesja z pochodniami wieczorem w Wielki Piątek np by chyba bardziej pasowała :)
To dopiero byłby klimat a jaki rozgłos na świat. Niektórzy okultyści albo sekciarze nawróciliby się bo by fajne szaty dawali ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@asia93: Mamy ostatnio strasznie dużo pracy i każdy stara się jakoś rozładowywać stres, a że każdy ma inny humor ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Mieliście kiedyś #paralizsenny ? Jeśli tak to z czm go wiążecie? Pojawił się w jakimś znamiennym okresie życia? W jakim wieku? Czy zawsze pojawia się uczucie towarzystwa złych postaci? Dlaczego jedni to mają, a inni nie?
Moja koleżanka miała paraliż senny, raz w życiu (za to jej brat miewa non stop) na 26-27 levelu. Opisywała, że się obudziła i usłyszała głos tate, ale za chwilę sobie przypomniała, że jest weekend,
  • 46
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ninakraviz: tak, tylko raz :) Działa to na zasadzie, że Twój mózg się budzi, a ciało jeszcze nie. Stąd powstają wszelakie opowieści o duchach, zmorach, itp. Ludzie są przekonani, że doświadczyli czegoś nadprzyrodzonego, a jest to zazwyczaj zwykły paraliż senny.
  • Odpowiedz
@miciek335: Mnie chodziło o mój przedostatni post:

połowa contentu zawiera stwierdzenia, że paraliż pojawia się, bo eksperymentujesz z oobe/tarotem i trzeba wieszać święte obrazy und modlić się, żeby przeszło.


i za chwilę Ty napisałeś o oobe ( ͡º ͜ʖ͡º)

aczkolwiek raz w zyciu miałam LD, tematami tego typu interesuje się od gimba w zasadzie, nie wiem z czym to powiązać, ale latanie w świadomym snie
  • Odpowiedz
Czesław Śpiewa Miłosza.

Przepiękna i przygnębiająca piosenka.
Chętnie obejrzałabym polski film w podobnym stylu. Zwłaszcza o szarym życiu polskiej wsi sprzed wojny. Jestem otwarta na propozycje.

misja_ratunkowa - Czesław Śpiewa Miłosza.

Przepiękna i przygnębiająca piosenka.
C...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zdarzyło się to w maju 1975 roku w stolicy Gruzińskiej SRR. Szawadżił Szałwa Amiranaszwili, były mieszkaniec Tbilisi, mieszkający obecnie w Moskwie, tak opisał swoje przeżycie:

W młodości często włóczyłem się po górach i szukałem zagubionych klasztorów i cerkwi, robiłem ich zdjęcia, a potem slajdy. Ogólnie biorąc, zebrała się tego niezła kolekcja, slajdy klasyfikowałem i rozkładałem do ponumerowanych kopert, a w zeszycie zapisywałem daty, miejsca i wszystkie szczegóły. Pewnego razu wracam do domu
Impresjonista - Zdarzyło się to w maju 1975 roku w stolicy Gruzińskiej SRR. Szawadżił...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach