Wydawało mi się, że do programowania w CUDA wystarczy jakiś sensowny GTX (jeden).
Otóż nie, właśnie przekonuję się na własnej skórze, że do sensownego programowania w CUDA potrzeba albo drugiego kompa z taką kartą do którego łączymy się zdalnie i na nim odpalamy swój program albo dwóch kart graficznych gdzie jedna nie jest podłączona do żadnego monitora tylko do obliczeń albo karta + APU i to jest chyba najbardziej sensowna opcja. Wtedy
Otóż nie, właśnie przekonuję się na własnej skórze, że do sensownego programowania w CUDA potrzeba albo drugiego kompa z taką kartą do którego łączymy się zdalnie i na nim odpalamy swój program albo dwóch kart graficznych gdzie jedna nie jest podłączona do żadnego monitora tylko do obliczeń albo karta + APU i to jest chyba najbardziej sensowna opcja. Wtedy



























to....
dlaczego ta sztuczka nie działa z tablicami jednowymiarowymi?
Innym słowy