Co wiemy na ten temat? Czy rzeczywiście są jakieś dowody na istnienie ciemnej materii i ciemnej energii poza oddziaływaniem grawitacyjnym tej hipotetycznej "masy", która miała by być wyjaśnieniem przyczyn tempa rozszerzania się naszego Wszechświata? Może jest to planeta Wulkan współczesnej fizyki i tak naprawdę nic tam nie ma, a my zwyczajnie nie rozumiemy natury pewnych zjawisk?
Postanowiłem





















I teraz jeszcze z jakimiś foliarskimi teoriami o Egipcie wyskakujesz i bredzisz od rzeczy, gdzie sytuacja z obrabianiem kamieni nie jest żadną tajemnicą i wystarczy chwilę poczytać, zamiast słuchać filmów z żółtymi napisami?
Sorry, ale nie mam ochoty na taką dyskusję..
Skasowałem mój komentarz po chwili, ale udało Ci się na niego odpowiedzieć, nawet cytując mnie - możesz czuć się wygranym z
Po drugie "dowody" na istnienie wielu rzeczy są w obliczeniach. NIkt nigdy nie był na czarnej dziurze, czy w jądrze jakiejś galaktyki a jednak wiemy wiele o tych obiektach z obliczeń i logicznych wniosków. Bo czarnej dziury nikt nigdy nie zobaczył. Podobnie jest z czarną materią. W