@Kalypsoo: No wtedy to było wielkie wydarzenie. Ale miałem przedszkole niedaleko aresztu śledczego, w którym pracował mój ojciec i raz jakiś typ z psem na obchodzie wokół murów szedł. Zaczepiłem go, zapytałem czy zna mojego ojca i pogadałem z ojcem przez radiostację :D
Reszta dzieciaków była zielona z zazdrości :P
  • Odpowiedz