1. Bądź @L3stko - naczelny propagator dostępu do broni u #konfederacja
2. Stawiaj się w pozycji eksperta od broni, wyśmiewając "lewaków" którzy się nie znają tak jak ty, wolnościowiec.
3. Stwórz osobny wpis o tym jakie to "hoplofob" głupoty wygaduje w temacie broni i z kim ty tu marnujesz czas na dyskusję.
4. Okazuje się, że jednak nie masz racji.
5. Przyparty do muru wytłumacz, że jednak chodziło Ci o coś innego.
6. Znowu nie masz
rzep - 1. Bądź @L3stko - naczelny propagator dostępu do broni u #konfederacja 
2. St...

źródło: comment_1653988671bxjbvDqog8Rh7S1Y1Ijjcw.jpg

Pobierz
Siema Mirasy właśnie dostałem książeczkę i decyzję na 10 sztuk.


@ModeratorSadistica: #!$%@?, jak moderatorzy sadola dostają pozwolenia, to piekło zamarza.
a ludzie #!$%@?ą, że jest trudno pozwolenie zrobić. xD
graty, miras.
  • Odpowiedz
W dyskusjach o dostępie do broni pojawiają się pytania ze przecież dostęp jest, badanie,karalność i po pół roku jesteś posiadaczem broni. A wiec co nam nie pasuje ? Postaram się przybliżyć to w zabawny sposób, jestem pewnie ze inni posiadacze dodadzą tez coś od siebie wiec zaczynam.
Wyobraźmy sobie w urzędzie komunikacji taka rozmowę:
Posiadacz: Chciałbym wystąpić o pozwolenie na 3 samochody
Urzędnik:Ale po co panu trzy ? Przecież są tramwaje, autobusy, nie ma pan kogoś z samochodem kto może pana wozić ?
P:Mam daleko do pracy,mieszkam na wsi, do tego mam żonę z którą chciałbym się pościgać ,potrzebuje jeden samochód do pracy, jeden dla żony i jeden tak by kupić coś jak jeden się zepsuje.
U:To będzie trudne postępowanie, doradzam wystąpić o jeden a później po roku jak nie będzie pan miał wypadku,rozszerzyć sobie o jeden i tak co roku. Zamieńcie samochód na bron palna i takie rozmowy są/były w WPA. Gdy maja dobry humor wszystko idzie jak po maśle,jak zły to trzeba się tłumaczyć, z czego ? Kolejny przykład:
@aaandrzeeey:
Częściowo przyznaję Ci rację, nasze prawo miejscami jest normalniejsze niż w USA.
Moje doświadczenia z urzędnikami z WPA oceniałbym jako dosyć pozytywne. bywają nawet pomocni, co nie jest regułą.
Nieprawdą jest jednak ze można posiadać ile się chce - pójdź do dowolnego WPA i powiedz że chcesz pierwsze pozwolenie na 100 szt. Powiesza twoje zdjęcie w ramce z podpisem: Optymista dekady.
Problemem jest niejasność i brak precyzji prawa, pozwalające każdemu z urzędów mieć swoje widzimisię. Co z tego ze w Lublinie na start dostaniesz 10+30, skoro na śląsku czy pomorzu dadzą ci z łaska 3 + 3 albo co im odbije.
Albo we wspomnianym Lublinie żądają przy rejestracji broni potwierdzenia opłaty podatku: co jest ewidentnym przekroczeniem kompetencji. nie dasz papierka - nie zarejestrują a masz na to 5 dni
  • Odpowiedz
@Walend: większość z tego co piszesz to są żale. Dostęp do samych pozwoleń i broni jest idealny - pozwala odsiać typów, którym jednego dnia się uwidziało, że chcą mieć broń, a jutro będą chcieli co innego. Zostają tylko Ci którzy są zdeterminowani w chęci, a ścieżka nie jest trudna, może tylko trochę czasochłonna (ale nie pracochłonna) i kosztowna. Można by się zastanowić nad opłątami za egzaminy i tyle. Koszty klubu
  • Odpowiedz
Dziś gdy mam już nieco więcej czasu, prześledziłem historię platformy AR15, co do której byłem w błędzie. Nie mam takiego karabinu i dotąd nie miałem potrzeby zgłębiać tego tematu. Mylnie założyłem, że AR15 jest cywilną odmianą broni samopowtarzalnej (jak to ma zwykle w takich przypadkach miejsce). Zmyliły mnie daty wdrożenia tych dwóch karabinów, gdzie M16 trafił do wojska trzy lata wcześniej niż AR15 na rynek cywilny. Okazało się, że konstrukcja AR15 jako rozwinięcie AR10 powstała najpierw w wersji ognia pojedynczego, a dopiero później dodano do tryb samoczynny.
Natomiast jak słusznie zauważył @Z_dupy_strzelec, to jest w zasadzie ten sam karabin oparty o platformę AR15, przy czym wersja dla armii - oprócz trybu ognia ciągłego - nazwano M16. To mniej więcej tak, jakby polski Grot w wersji dla wojska nazwano Piorun.

Reasumując, odrobinę wcześniej został skonstruowany AR15 w wersji ognia pojedynczego, natomiast wersja samoczynna trafiła wcześniej do użycia. Stąd moja pomyłka.

Na zdjęciu Eugene Stoner i Michaił Kałasznikow pozują z AR-47
L3stko - Dziś gdy mam już nieco więcej czasu, prześledziłem historię platformy AR15, ...

źródło: comment_1653915840zyc5XKXWuAF2xHAewfm7B5.jpg

Pobierz
z dodatkiem forward assist button bo beton się uparł. I ten koszmarek jest standardem 50 lat później xD


@qbika: ale jak to przecież FA uratowało życie Kylowi Rittenhousowi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Zastanawia mnie jedna rzecz w kontekście broni. Ogółem nie mam wyrobionych poglądów, czy dostęp powinien być, czy być ograniczony i czytam różne opinie w tej sprawie.
Każdy widzi jakie polskie społeczeństwo jest podzielone, podobno też agresywne, w szkołach również nie dzieje się za dobrze, gnębienie na porządku dziennym. Ogółem wydawałoby się, że nie powinno brakować osób chcących zrobić jakąś masakrę.
Dostęp do broni czarnoprochowej jest łatwy, może nie jest to wymarzona broń
@jestem_doomerem96: Ten podział jest w ogóle taki sztuczny i z dupy, bo obie strony przeskakują między tematem USA a naszym rodzimym tak szybko, że często nie wiadomo, o czym mowa. Ludzie krzyczą, że są za powszechnym dostępem do broni w Polsce, a jak zwracasz uwagę na to, że już taki jest i co by chcieli tak naprawdę zmienić - to brak pomysłów. Często w ogóle okazuje się, że zwolennicy broni
  • Odpowiedz
@BlazeMicro: Nie mogę teraz na szybko znaleźć ale czytałem tez publikacje która mówi że użycie broni palnej jako narzędzia zabójstwa jest łatwiejsze z psychologicznego punktu widzenia niż ostrego lub tępego narzędzia.

Do użycia tych drugich trzeba się znacznie mocniej zaangażować niż tylko pociągnąć za spust
  • Odpowiedz
Uwielbiam te fantazje kucy, że jakby mieli broń, to by zastrzelili tego złego gościa z bronią. Sporo to mówi o ich mentalności. Jak tymczasem ma się rzeczywistość? Statystycznie większe jest prawdopodobieństwo, że dobry człowiek z bronią sam się zastrzeli, niż kogoś obroni.
https://klubjagiellonski.pl/2017/11/09/dobry-czlowiek-z-rewolwerem-predzej-zabije-sam-siebie-niz-obroni-nas-przed-uzbrojonym-przestepca/

W praktyce jednak zawsze będzie tak, że broń będzie raczej służyć przestępcom. Co ciekawe, z raportu amerykańskiego Federalnego Biura Śledczego wynika, że nawet w kraju takim jak USA, z powszechnym dostępem do broni palnej, przestępców wszczynających strzelaniny dużo częściej powstrzymywali nieuzbrojeni cywile niż „dobrzy faceci z bronią”.

W skali makro idea „dobrego faceta z bronią” wywodzi się z hipotezy, że „więcej broni to mniej przestępczości”. Tezę tę lansował ekonomista John Lott w książce pod tytułem More Guns, Less Crime z 1998 r. Jednakże, jak wykazały badania na Uniwersytecie Stanforda, skutkiem legislacji ułatwiającej dostęp do broni było to, że w tych stanach, które się na nią zdecydowały, przestępczość – zamiast spaść – wzrosła.

Statystyki mówią jasno – broń nie tylko ułatwia zabijanie, ale też „broń zabija”. W USA śmierć od postrzału z broni palnej jest równie prawdopodobna co śmierć w wypadku samochodu osobowego
Al-3_x - Uwielbiam te fantazje kucy, że jakby mieli broń, to by zastrzelili tego złeg...

źródło: comment_1653904554DCYDPmA3ecjtiAjg6A6vYY.jpg

Pobierz
@wielkaberta:

Sugerowanie, że to są fantazje.

To są w większości fantazje i podałem na to statystyki.

Wolę mieć broń przy sobie (nawet schowaną) i w razie strzelaniny w centrum handlowym dać sobie ekstra szansę na przeżycie

A ja wole jak tych strzelanin po prostu nie ma i na całe szczęście u nas w kraju do nich nie dochodzi. Nic mnie nie obchodzi twoje prywatne poczucie bezpieczeństwa. Mnie obchodzi skala społeczna.
  • Odpowiedz