Jak się parę lat temu pytałem na roznych ang forach, dlaczego w trakcie debaty przed referendum brexitowskim nikt nie mówił o zmianach na świecie (wzrost chin, w perspektywie czasu indii, nigerii rpa, brazylii, słabnące usa, rosja z zapędami imperialnymi atomizacja relacji między-państwowych) w trakcie 12 miesięcy poprzedzających referendum, to była jak wołanie na pustym polu.
Dzisiaj, w wiadomościach prawie codziennie slyszy sie różne geopolityczne odniesienia























