@PowiatowyBanan: Nie wiem bo i skąd mam wiedzieć. Inna sprawa jest taka że nie bardzo rozumiem ten mechanizm postowania np. zdjęć z pierwszych urodzin swojego purchlaka na insta. I w ogóle dzielenia się swoim życiem rodzinnym, w sumie innych rzeczy to tam próżno szukać. Plus chwalenia się w opisie tym że od dnia X do dnia Y budowało się własny dom (a raczej jej mąż budował). Ale zakładam że jakby
  • Odpowiedz
@PowiatowyBanan: Szczerze mówiąc nie wiem czym się zajmuje, poza dzieckiem. Może też ma coś swojego, finansowane z pieniędzy męża co przynosi jakieś niewielkie zyski. Nie mam pojęcia. Ale cokolwiek robi to nie widzę miejsca tam na kontakt ze mną, to nie jest mój świat, to nie jest moje towarzystwo, to nie jest moja mentalność. Nie sądzę bym kiedykolwiek miał np. otrzymać tam zaproszenie, bo i po co? Nie mam nic
  • Odpowiedz
@qmato: kto ci powiedział że ja nic nie mam ze swojej pracy? No i na świecie żyją miliony ludzi którzy zarabiają więcej ode mnie o nich też powinienem bóldupić póki mnie nie okrada niech sobie zarabia miesięcznie nawet 2 duże bańki co mi do tego ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@tomwick55: Ty to robisz dla siebie czy innych?

Przynajmniej nie będziecie mi mówić, że nic nie robię ze sobą czy płaczę, bo nie mam znajomych

Idź i nie rozkminiaj
  • Odpowiedz
@tomwick55: nie ma sensu siedzieć na tinderze, bo nawet jak dojdzie do spotkania, to i tak będziesz się bał gadać. Dodatkowo trudniej tam się z kimś umówić niż na żywo. Siedzenie na tinderze w Twoim wypadku to strata czasu, a nie próba wyjścia z przegrywu
  • Odpowiedz
  • 1
@Soothsayer: Po zapytaniu, czy nie może pisać o bogolach włączyło się powiadomienie, że już wykorzystałem ilość zapytań na godzinę i musze czekać. Pszypadek? Nje sondze!
  • Odpowiedz