@Abu_Hajar_ibn_Zbigniew: Ja podchodziłem do niej kilka razy. Mam na kindlu razem z wieloma innymi książkami. Wytrzymywałem 1-2 dni i przechodziłem do następnej. Potem wracałem i znów mnie nużyła po kilku dniach. Może z 2/3 udało mi się przeczytać. Książka napisana na początku wojny, więc nastroje były jeszcze całkiem inne (sam wtedy wierzyłem, że sprawy mogą pójść ku lepszemu), to chyba jedyna zaleta tej książki, ale wg. mnie nie równoważy jej
  • Odpowiedz
@Paulinho
1. Idź z tym spamem gdzie indziej.
2. Miriam jest pół-Syryjką, pół-Polką z racji tego że ojciec pochodził z Syrii a matka z Polski. Więc pisanie o niej że jest Syryjską chrześcijanką w Polsce ma tyle wspólnego z prawdą, co TVP INFO z dziennikarstwem.
3. Miriam urodziła się i wychowała w PL więc po kiego grzyba miała by walczyć za kraj z którym praktycznie nic ją nie łączy.
4. Usuń
  • Odpowiedz
@nom_om: SAA ma teraz ważniejszy cel - odcięcie SDF przed marszem wzdłuż południowego brzegu Eufratu.

Tworzenie tego kotła w Hamie i Homs jest dobre bo widać na mapie że SAA będzie miała alternatywną drogę do Aleppo przez Palmirę.
  • Odpowiedz
via Android
  • 4
@RuskiAgent1917 co prawda jest to moje gdybanie, ale nie wydaje mi się żeby SDF było jakoś specjalnie zainteresowane marszem na diez ez zour. Mają na głowie Rakke i możliwą interwencję Turcji w Afrin. Nie potrzebują kolejnego otwartego frontu z SAA, do czego by doszło pewnie gdyby szli w tą stronę. Poza tym Amerykanie ostatnio zaczynają się jako tako z ruskimi dogadywać w Syrii więc taki obrót spraw raczej nie dzialalby na
  • Odpowiedz
@matador74: o, nasz polski sympatyk jihadystów Marcin Mamoń. Polecam obserwować go na facebooku by przekonać się jak mocno koleś jest nieobiektywny.
Ostatniego dnia walk o Aleppo nie było żadnej rzezi, chociaż miało zginąć ok. 80 cywili. Wstyd takie rzeczy publikować drukiem.
  • Odpowiedz
Siemano Mircy, pod koniec miesiąca lecę z plecakiem na 3 tygodnie do #maroko. Czy powinienem się na coś zaszczepić? Jak odczuwa się tam 40-stopniowy upał przy zerowej wilgotności? Na co uważać przy kontaktach z lokalsami, czy naprawdę trzeba mieć oczy dookoła głowy ze względu na złodziei i torbę pełną cukierków, żeby mała szarańcza nie latała za nami po całym mieście? Będę wdzięczny za wszelkie protipy, tym bardziej że to
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@starface: nie dawaj cukierków, bo wtedy od szarańczy się nie opędzisz. Z lokalsami na pewno nie pij - mają słabe głowy, a potem przyjdzie np. starszy z rodziny i to będzie twoja wina że tamten się schlał (true story). Od 11 do 15 jest ciężko. Mnie ani razu w Maroku nie okradli ani nie naciągnęli. Lubią się targować i traktują to jako sport - ale z arabami targuje się lepiej
  • Odpowiedz
@ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl
@KonserwatywnyThomas ale bzdury pod tagiem piszecie xD USA na poważnie i oficjalnie zaczęło zbroić kurdów w zeszłym roku. Podkreślam słowo oficjalnie, nie ma co doszukiwać się tutaj drugiego dna i mareczkowego isis=kurdowie=usa. Natomiast ISIS oficjalnie nigdy dozbrajane nie było przez hamburgerów, co najwyżej mniejsze organizacje islamistyczne które weszły w jego skład zaraz po jego powstaniu, poza tym ISIS zdobyło masę sprzętu na armii irackiej szczególnie w Mosulu. Jeżeli przyjąć
  • Odpowiedz