Ale miałem dziwny sen.
Śniło mi się, że pojechałem na letni festiwal black metalowy na Węgry z zamiarem wbicia się na krzywy ryj na scenę jako otwieracz z setem dungeon synthowym (miałem w bagażniku parapet casio, taki z komunii jeszcze). Będąc już niedaleko celu zobaczyłem kilku gości łapiących stopa, więc się zatrzymałem. Okazało się, że byli to grający na tymże festiwalu muzycy: Paul DiAnno, Mortiis i jakieś bliżej nieznane mi typki. Podwiozłem
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach