Halo halo. Może mi ktoś powiedzieć czy mogę ograć Bioshocka Infinite bez grania w poprzednie części tzn. czy nie zostanę wrzucony w rozgrywkę tak jakby "w połowie filmu"?
#bioshock
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KCPR: Fabuła jest zupełnie inna, miejsce też. Jednak B3 to finalna część w tym samym uniwersum, zamyka historie, które działy się w Rapture.
Ja bym zagrał w B1 i B2. Poza tym pierwsze dwie części całościowo są lepszymi grami od B3.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@masta:
SPOILERY

O ile przełkniemy ten najpoważniejszy plot hole, czyli ten ostatni Comstok i zemsta Elizabeth, to dalej jest tylko lepiej. A co do końcowej śmierci, to myślę że to po prostu była chęć domknięcia historii, a także całej serii, żeby zakończyć ją z przytupem i nie uważam że była ona całkowicie bezsensowna. Aa no i jeszcze zakończenie jedynki. Nawet według twórców jest ono kanoniczne, bo cała pierwsza część była
  • Odpowiedz
@masta @Pally Nie rozumiem jak po przedstawieniu wizji multiświatów z Bioshocka Infinite możecie pisać o "kanonicznym zakończeniu jedynki". To tylko jedna z odnóg w których to światach dochodzi do określonych wydarzeń. Dlatego po Bioshocku Infinite można stwierdzić, że wszystkie zakończenia z jedynki są kanoniczne.
  • Odpowiedz
@sejsmita: W tą grę grałem już kilka lat temu, ale z tego co pamiętam to wymienię:
- model strzelania był nijaki, nie można o nim nic powiedzieć, nie jest ani old schoolowy ani nic nie wnosi do gier,
- niesatysfakcjonujące wystrzały oraz "feeling" broni,
- nie jestem w stanie przypomnieć sobie żadnej broni z tej gry oprócz rewolweru oraz shotguna, czyli nic ciekawego,
- znowu te nieszczęsne Vigory które mi
  • Odpowiedz
Czyli dajesz grze brownie points. Ech.


@CorTuum: Skoro tak lubisz wyszukiwać określenia na czyjeś zdanie, to podpowiem, że jestem story fagiem. Doceniam różne historie w książkach, grach i filmach. Jestem w stanie przeboleć z tego powodu wiele, co nie znaczy, że przemilczę błędy.

rozumowanie postaci w tym wątku jest naj- naj- najłagodniej mówiąc - absurdalne.

Nie wiem, mieli bilet w jedną i to była jedyna szansa na powodzenie planu. Absurdalne czy
  • Odpowiedz
Gram w sobie pierwszy raz w Bioshocka Remastered i jestem tą grą oczarowany. Klimat, klaustrofobia, projekty poziomów i przeciwników to majstersztyk. Autentycznie, jak Outlasty, Slendery i inny syf mnie śmieszą i nużą, tak tutaj ciągle gdzieś towarzyszy mi to przytłoczenie, strach tego, co czai się za rogiem i wszystko wokoło tego. Jak pierwszy raz zaatakował mnie Duży Tatusiek prawie się zesrałem xD
Mechanika może już nie ta, grafika wygląda nieźle dalej, ale
drimer - Gram w sobie pierwszy raz w Bioshocka Remastered i jestem tą grą oczarowany....

źródło: comment_igGwXwrtCyQAmsfREyekwVDVG6XxKby8.gif

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Grał ktoś w #bioshock infinite na 1999? Jakieś ciekawe pomysły?
Do tej pory bawiłem się każdą bronią, nawet złotymi: pistoletem i maszynówką. Ale po kilku chwilach na 1999 widzę, że goście chłoną ołów jak gąbki. Zastanawiam się, czy bawić w combo wrony + ogień.
#gry
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sejsmita: Aż tak ciężko jest że trzeba specjalne taktyki stosować? Grałem na trudnym i nie było tam mega wyzwania, chociaż wolałem chłonąć historię niż tracić czas na tłuczenie tego samego przeciwnika 20 razy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Pally: Na hard szło mi lepiej, niż na normal. :) Niby nie ma dużej różnicy między hard a 1999, ale jednak coś tam czuję. Walki trwają dłużej i jest więcej możliwości, żeby oberwać, co przy jeszcze bardziej spowolnionej tarczy powoduje, że już tak raźnie nie biegam tu i tam spamując ogniste wrony.
  • Odpowiedz
Czy grając od razu w #bioshock Infinite dużo tracę pomijając dwie pierwsze części. Dużo słyszałem o tej części dobrego, jednak zaczynam grać w jedynkę i trochę mi średnio podchodzi :)
#gry #steam #konsole
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Brant: Graj śmiało w Infinite, to najlepsza część. Śliczna grafika, sympatyczni bohaterowie i całkiem ciekawa historia. Te związki z poprzednimi częściami są na tyle drobne, że można nawet ich nie zauważyć. Jak wciągnie cię Infinite to wtedy zabierz się za resztę.
  • Odpowiedz
Jeden z najlepszych soundtracków w grach jaki kiedykolwiek słyszałem. Pamiętam że przybił mnie porządnie podczas napisów końcowych. Siedziałem, słuchałem i myślałem co tak naprawdę się wydarzyło przed chwilą. Idealnie zbudowany klimat. Słucham do dzisiaj, choć grę ukończyłem już kilka lat temu.Świetny soundtrack, jeszcze lepsza gra ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Bioshock Infinite Soundtrack - Will The Circle Be Unbroken

QuaLiTy132 - Jeden z najlepszych soundtracków w grach jaki kiedykolwiek słyszałem. Pa...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@CorTuum ok, w światach gdzie są plasmidy i toniki dające ludziom nadnaturalne moce czepianie się takich rzeczy jak ty tu robisz jest akurat bardzo dziwne i nie ma sensu. Skoro łykamy Bucking Bronco, Devil's kiss i inne to czemu nie może istnieć cząsteczka będąca w stanie unieść całe miasto? Czemu akurat tego się uczepiłeś w uniwersum gdzie ludzie mogą znikać i pojawiać się w innym miejscu jak na przykład houdini splicerzy?
  • Odpowiedz
@CorTuum wigory są wyjaśnione w BaS 2. Co do tego czemu fabuła jest dobra to przecież ci napisałam, że gra jest doskonałą przygodą, ma fantastyczne tempo, postaci, akcję i jeszcze do tego dodam niezłe zwroty fabularne. Fabuła budzi dużo emocji, zwłaszcza moment w którym odkrywamy prawdziwe oblicze miasta. Na pewno wywołała we mnie więcej różnych uczuć niż jedynka i dwójka, chociaż oba poprzednie Bioshocki mi się mega podobały. To były po
  • Odpowiedz