Nie lubię beletrystyki, nie lubię marnować czasu na niepotrzebne książki, czytam (dużo) tylko i głównie specjalistyczne, ewentualnie od czasu do czasu ja to nazywam motywujące(czyli jakieś tam o wykorzystaniu czasu, motywacji, efektywności itp.)

konsekwencją tego było, audiobooki są słabe, bo specjalistycznych praktycznie się nie da, (ok, oprócz językowych, motywacyjne jeszcze ujdą).

No ale.
Jeżdżę sporo samochodem, ile można słuchać radia, uczenie się języków jest bez sensu bo jednak nie to skupienie, (nie
@LowcaG: wymiana zeszła na bardzo zaskakujący tor, to się chyba rzadko zdarza, w większości przypadków raczej skończyłoby się pójściem 'na noże' (hehe)

wobec tego życzę miłego dnia
  • Odpowiedz