Plantinga raz jeszcze, choć miało go już nie być

Pod poprzednim wpisem pojawiła się dyskusja, dzięki której (i dzięki temu, że pozbyłem się kaca) przeanalizowałem jeszcze raz podaną tam rekonstrukcję dowodu Plantingi, odkrywając tym samym, że z dowodem Plantingi to ma ona niewiele wspólnego. Na swoje usprawiedliwienie mam jedynie to, że wynikło to z mojej chęci pozbycia się słownika światów możliwych. Szkoda tylko, że okazało się to dla mnie niemożliwe.
Dzisiejszy odcinek powstał po
T.....a - Plantinga raz jeszcze, choć miało go już nie być

Pod poprzednim wpisem p...

źródło: comment_U5IbE2gLwoaXaY2JsQ9JhUhmCbZRApYc.jpg

Pobierz
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Croce: No nie, akurat fragment od (9) do (14) oraz formalizacja P2 to właśnie mój wkład własny, bowiem reszta to w zasadzie zaadaptowana formalizacja dowodu Hartshorne'a. Taki byłem dumny, a tu klops xd.
Trochę mnie przeceniasz, jeśli liczysz na jakąś sensowną dyskusję w tej kwestii, bowiem moje wykształcenie raczej przygotowuje do projektowania urządzeń kotłowych czy innych elektrofiltrów, a poza tabelki KRZ z kursu algebry wyszedłem tylko z powodu ciekawości ( ͡° ͜ʖ
  • Odpowiedz
  • 245
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 46
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@cesares: Właściwie to się zgadzam, tylko dwie sprawy:
- Wg mnie, jako ateisty, chodzenie do kościoła nie jest jednoznaczne z byciem osobą wierzącą, więc nawet jeśli chodzisz rzadko, to i tak jesteś "prawdziwym katolikiem", bo chodzi bardziej o wiarę, czyż nie? Msza to tylko rytuał mający na celu przybliżyć pewne kwestie i zjednoczyć wspólnotę, nie dać punkt "prawdziwego katolika".
- W większości ateiści walczą z przejawami fanatyzmu i totalitarnej teokracji
  • Odpowiedz
@AdrianV91: Nie uważam, że wszyscy w kościele myślą zupełnie o czymś innym, bo są tacy, którzy przeżywają mszę. Natomiast zaryzykuję stwierdzenie, że ci rzeczywiście uczestniczący we mszy, a nie tylko obecni na niej, to zdecydowana mniejszość. Nawet moja babcia, lat 95, całe życie niezwykle gorliwa katoliczka, przyznała się kiedyś, że często podczas modlitwy "odklepuje" wyuczoną regułkę a myślami jest gdzieś indziej. A to chyba nie o to chodzi.
Co do osób
  • Odpowiedz
Wyobraźmy sobie jednak, iż wszechświat jest stworzony przez Boga. Czy jest on tym Bogiem, znanym przez chrześcijanów
i judaistyków jako Jahwe? Dlaczego wiele chrześcijanów uznaje informacje o np. idealnym ułożeniu planety w stosunku do słońca jako dowód na istnienie tego JEDYNEGO prawdziwego Jahwe? Dlaczego nie mógłby być to np. Zeus, który swoim ognistym piorunem spowodował wielki wybuch? Lub Kruk Geotron, który pragnący posiadać swe własne istoty na swej własnej planecie, stworzył życie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BKSBochnia: Nazywa się to Argument kosmologiczny. Moim zdaniem to w ogóle nie jest dobry argument bo zakłada że stworzenie świata musi mieć przyczynę a stworzenie boga który stworzy świat nie musi mieć przyczyny.
Tak samo w tym argumencie słowo "Bóg" można zastąpić dowolnym innym, bo czy stworzenie świata nie jest argumentem za istnieniem Latającego Potwora Spaghetti?
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bounty: a dlaczego niewierzacy bywaja zlymi ludzmii robia zle rzeczy, skoro religia ich do tego nie naklania?( ͡º ͜ʖ͡º)
jak kolega wyzej napisal - to nie religia, a ludzie. Jak ktos chce, to znajdzie dowolny pretekst.
  • Odpowiedz
Mireczki, własnie gadałem z kumplem, który był jakiś czas temu na mszy o uzdrowienie. No i tam jest te wstąpienie ducha świętego. No i ksiądz go dotknął a on zemdlał, mówił, że czuł się jak na extazy i teraz już go nie boli jakiś tam palec XD Jakie jest na to wytłumaczenie? Dlaczego ludzie padają? Agnostyk here #ateizm #chrzescijanstwo #katolicyzm #religia
CashFile - Mireczki, własnie gadałem z kumplem, który był jakiś czas temu na mszy o u...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jest możliwe, iż jest konieczne, że Wszechświat uszyto na miarę, czyli dowodów na istnienie boga ciąg dalszy

Ostatnim razem omawiałem, raczej pobieżnie, dowód kosmologiczny w wersji kalam. Dziś przyszła kolej na dwa kolejne: argument z dostrojenia oraz modalny dowód ontologiczny Plantingi. Będzie trochę trudniej, gdyż argument kosmologiczny wałkowany był wielokrotnie w wielu miejscach, zaś dowód Plantingi jest, jak mi się zdaje, znacznie mniej popularny. Przeszukując naprędce odmęty polskich towarzystw czy blogów racjonalno-ateistycznych
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Racjonalnie: Wstydzę się ( ͡° ʖ̯ ͡°).
Mówię raczej niewyraźnie, a inni mają pretensje, że nie chce mi się ust otwierać. Poza tym wierny jestem europejskiej tradycji hermeneutycznej xd. Tekst pisany ma tę przewagę, że gwarantuje mi czas na zastanowienie, gdy piszę, jak i czytającym, kiedy czytają.
  • Odpowiedz
Nasze umysły powstały w takim, a nie innym świecie i są przystosowane do sensownej interpretacji świata. Gdyby jakiś kosmita teleportował się z innego n-świata o innej fizyce, to nasze kwarki i elektrony byłyby dla niego bezsensowne, bp nie umiałby ich przetworzyć na wrażenia zmysłowego.


@BRTM: To chyba nienajbardziej fortunny przykład, zważywszy, że zjawiska na poziomie kwantowym przebiegają w sposób niezgodny z intuicjami, które wykształciliśmy w toku ewolucji (a mimo to,
PoczmistrzzTczewa - > Nasze umysły powstały w takim, a nie innym świecie i są przysto...

źródło: comment_RQ6yutFrnE9qwqXwW48EvVbmd9Ze61ca.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@Racjonalnie: Ok, moze źle to odberałem. Bóg filozofów od boga religii, różni się drastycznie. Ale imho dużo mniej niż astrologia i astronomia. Ci różni bogowie potrafią mieć dużo więcej wspólnego, niż "kierunek patrzenia", bo właściwie tyle tylko łączy astronomię z astrologią ;)

Ale w sumie, tak sobie myślę, że dyskusja schodzi na niuanse definicji słów, które nie mają ścisłej definicji :)
  • Odpowiedz
nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przypominam, że zgodnie z logiką, osoba stawiająca tezę musi ją udowodnić. Więc nie chcę widzieć kolejnego wpisu z taką rozmową:
- "Boga nie ma"
- Udowodnij
- "Dowód spoczywa na osobie udowadniającej, głupi teiści nie ma dowodów na istnienie boga hehe"
Istotnie, udowodnienie tezy spoczywa na udowadniającym a teza ateisty brzmi - Boga nie ma - więc musi ją udowodnić.
I widzę to w wątkach ateistycznych nie pierwszy raz i nie drugi.
  • 147
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

teza ateisty brzmi - Boga nie ma - więc musi ją udowodnić

Ateizm jest taką samą wiarą jak teizm


To musi być zarzutka
  • Odpowiedz
Coś oparte na rachunku prawdopodobieństwa nie jest wiedzą


@Lawrence_z_Arabii: Czym zatem jest? Wiedza wynikająca ze zdań obserwacyjnych nie jest z epistemologicznego widzenia wiedzą pewną, gdyż jest uwikłana w aporie rozumowania indukcyjnego, ale wiedzą jest. Nie jednak zasadniczego powodu, by ją odrzucać. Wyjaśnię na przykładzie Hume'a i teorii wnioskowania statystycznego.

Zasada indukcji głosi, co następuje: "Jeżeli B bardzo często towarzyszy A, bądź następuje po nim i nie wiadomo o żadnym takim wystąpieniu
  • Odpowiedz
@tlaziuk: Oczywiście ze jest. Co nie zmienia tematu że wrzucenie tej postaci do art. o Fishu jest zwykłym szambem.

Jak księży kuśka swędzi bo nie mają ruchanka to od tego jest sobór powszechny. Niech do cholery zmienią średniowieczne zasady swojego bytowania.
A przy okazji pójdą po rozum do głowy i przestaną nadstawiać policzki islamskiemu ścierwu (policzki są tylko dwa). W Biblii którą co niedzielę czytają jest jasno napisane co mają ze "złem"
  • Odpowiedz
@chozagaraze: Nawet najlżejszy cień podejrzenia, wręcz niestosowny tag bądź samo pytanie, urasta do rangi niewybaczalnej i nieodwołalnej zniewagi. Twierdza oblężona bardzo.
Co do pytania - tak, myślę że na serio.
  • Odpowiedz
#braciawniewierze!

O książce słyszałem same dobre rzeczy, niestety długo pozostawała dla mnie niedostępna. Nie jest łatwo bowiem wejść w jej posiadanie, w księgarniach ani na allegro zwyczajnie „Klatek” nie ma. Ostatecznie udało się poprzez skontaktowanie przez fb z autorem. I tę właśnie metodę wszystkim polecam - szczególnie, że dostaje się w gratisie dedykację; dużym bonusem jest też możliwość rozmowy z autorem i wymiany uwag.

Samo zdobycie „Klatek” jest zatem sporym wyzwaniem,
haes82 - #braciawniewierze!

O książce słyszałem same dobre rzeczy, niestety długo ...

źródło: comment_3ePmnmt9k88ozXktH3INks7eqlYa1OO5.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Racjonalnie: I bardzo dobrze. Świetna wiadomość. Swojego czasu były koszmarne trudna do zdobycia, autor walczył z wydawcą (jak zwykle o pieniądze), a książki nie można było dostać nigdzie.
  • Odpowiedz