Trafiłem na nową budowę. W okolicach starego, przedwojennego muru gdzie byśmy nie kopali, to znajdujemy szczątki. Do tej pory były to przypadki kilku osobników rozłożonych na parudziesięciu metrach kwadratowych. Teraz odnaleźliśmy coś lepszego. Około 5 czaszek i sporo innych kości (piszczel, kręgosłup etc), z czego przynajmniej jedna czaszka z dziurą (pewnie od kuli) zapakowane do czegoś na rodzaj pieca, ołtarzu czy też łuku, cholera wie do czego to miało służyć. Archeolog będzie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@yorar: a nie robicie tak, ze zakopujecie czy wywalacie to gdzie indziej ? przeciez prace archeologiczne na terenie budowy spowalniaja prace gorzej niz nadgorliwy behapowiec.
  • Odpowiedz