konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 13
@xdrcftvgy: równie dobrze mogło się skończyć że do końca życia byś przeklinał dzień kiedy wsadziłeś kutasa ¯\_(ツ)_/¯
Różnie to bywa w życiu.

Daj żyć innym po swojemu. Ktoś chce gówniaka? Ok.
Ktoś nie chce? Też
  • Odpowiedz
@xdrcftvgy: Miło czytać, że mimo początkowej rozpaczy podołałeś wyzwaniu i dziś cieszysz się rodzicielstwem. Warto jednak zwrócić uwagę, że nie w każdym może obudzić się ów instynkt rodzicielski, i nawet gdy para zdecyduje się wychować nieplanowane dziecko, może nadal później pałać do niego niechęcią i poczuciem straconego czasu i nerwów - co niestety mocno odbije się na samym potomku i jego późniejszym życiu.
Dlatego lepiej, gdy takie osoby zdecydują się
  • Odpowiedz
  • 20
@AnonimoweMirkoWyznania Nie wiem po co to pytanie, przecież większość aborcji na życzenie jest właśnie z tego powodu. Sama znam takie przypadki i jakby im partner powiedział, ze będą miały w nim wsparcie, to by nie usunęły. Do tego często dochodzi presja rodziców. Praktycznie i tak wszystkie te związki potem sie rozpadły, bo niby nikt nie żałuje, ale "smród pozostał". Poszukując terapii, bo widać, że jednak się to za tobą ciągnie
  • Odpowiedz
W skrócie - stan dziecka przed urodzeniem jest rezultatem działań rodziców


@Sosna_pospolita: Stan dziecka/potomka zawsze i wszędzie jest rezultatem działań rodziców, w tym koronnego działania którym był akt stworzenia go/jej.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@saakaszi: Tak oznaczony post powinien tam wisieć bez możliwości skasowania, żeby każdy widział ich rzetelność. Dopiero usunięcie całego peja by pomogło ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 77
@deliver: gdybym była patusiarą i od pierwszego okresu do menopauzy państwo płaciło by mi za antykoncepcję i ewentualnie aborcje, dalej będzie to tańsze niż 500+, fundusze alimentacyjne i cała reszta socjalu, który bym ciągnęła w tym czasie. Licząc tylko pieniądze wydane na mnie, a nie potem jeszcze na dzieci dołączające do tej spirali rozmnażania i wyciągania łap do państwa. Do the maths.
  • Odpowiedz