Parę dni temu niesamowice w------a mnie jedna rzecz, a dokładnie to zachowanie znajomych.
Mają oni dziecko, w tym roku kończy 9 lat. Ogólnie dzieciak zazwyczaj był w porządku, ale rodzice już nie bardzo.
W ostatnią sobotę się spotkaliśmy i gadka szmatka. Zeszło na dzieciaka, że jaki to on dobry w piłkę nożną jest. Normalnie wymiata wszędzie i wszystkich. Zachwalali go niesamowicie, wiadomo, ich dzieciak to najlepszy, zapisują go do szkółki piłkarskiej ale na 100% z marszu wskoczy do pierwszego składu itp.





































- odłożyć na koncie 30k (cholernie ciężko bo jestem zwykłym szarakiem a nie #programista15k)
- minus co najmniej 20kg zbędnego balastu noszonego na sobie
- język angielski B2/C1
- pomyśleć nad przebranżowieniem się
- 500km
źródło: comment_z65GG4z8GuTXyu7aCZJnQXkE33zWdr1p.jpg
PobierzK---A! Macie tutaj ziomka z przynajmniej 20kg nadwagi, zarabiającego najpewniej poniżej średniej, który chce trochę lepiej ogarniać w zdrowie i życie - a wy widzicie w tym tylko okazję do tego, żeby pokazać, jacy to jesteście zajebiście silni, bogaci i wysportowani?
Zrobi 500 km biegów + 1000 rowerem w rok? Niech robi, to będzie to niecałe 1,5 km dziennie biegów i drugie tyle biegania; niech pierwszy rzuci mnie kamieniem ten, kto twierdzi, że nijak nie pomoże to OPowi poprawić kondycji.
30k