„Odkrycie” Pańskie jest na miarę odkrycia, że woda jest mokra. W dziesiątkach miejsc, na spotkaniach autorskich, w wywiadach czy publicznych rozmowach i wystąpieniach wielokrotnie podkreślałem i nigdy tego nie kryłem, że w ostatnich książkach celowo i śladowo nawiązałem do klimatu czy stylu klasyków, na których się wychowywałem, jak Mc Lean, czy Chandler wytwarzając jednakowoż przecież na tej kanwie swój własny, indywidualny styl,"
nie ma to jak dobudowywać filozofię i pięknie tłumaczyć





















"Zapraszamy na cykl reportaży wyjaśniający okoliczności powstania raportu i wprowadzający widza w konkretne tematy, które składały się przez kilkanaście lat na istotę niezgodnej z prawem działalności Wojskowych Służb Informacyjnych."
Czy nie można zrobić obiektywnego materiału opartego wyłącznie na faktach a nie opiniach jednej grupy dziennikarzy/polityków?