@Mojpiespimpek: poszedł sobie w góry pieseł z czosnkiem na głowie, nikt go nie poratuje, nikt mu nic nie powie, tylko się każdy gapi, tylko się każdy gapi i nic.
Lubię Was Mirki, więc ode mnie dziś #rozdajo jakiego nie widział nikt.
Do wygrania słoiczek musztardy parczewskiej, nadmusztardy nad musztardami, możesz umoczyć w niej kiełbaskę, posmarować karkówkę, albo jak prawdziwi parczewiacy, wsuwać łyżkami do chleba. Produkt lokalny, naturalny skład, najpyszniejsza musztarda, jaka tylko została wymyślona na tej planecie. Nie do zdobycia poza województwem lubelskim. Wołam @Hannahalla i @manualnyautomat na przybicie znaku jakości. Niektórzy spod tagu #lublin
Pewien mężczyzna przemierzał kraj, kiedy pośrodku lasu zepsuł mu się samochód. W okolicy nie było żadnych zabudowań, lecz wiedziony przeczuciem zaczął podążać wzdłuż drogi. Po niedługim czasie natrafił na odosobniony klasztor i poprosił o pomoc. Miejscowi mnisi byli bardzo uprzejmi, pomogli mu naprawić samochód, a nawet podzielili się z nim posiłkiem i zaoferowali nocleg. Po przebudzeniu i chwilę przed odjazdem usłyszał jednak przedziwny dźwięk. - Co to za odgłos? - zapytał. - Nie mogę
Co jest bardziej w-----------o u #rozowepaski niż mówienie, że im wieje? Skwar, niczym w turbinie passata, a te: - zamknij to okno, bo mi wieje. - nie, jest zbyt gorąco. - zamknij, bo przeciąg - to co? Na dworze jak wyjdziesz, to też wieje dla ciebie i jest przeciag? - nie, na dworze jest inaczej.
Zjadłbym sobie śniadanie w takim amerykańskim barze przydrożnym gdzies na prowincji, jajecznica z boczkiem, potem pancakes zapijane litrami kawy, spytałbym Johna jak mu się wiedzie dziś, życzyłbym kelnerce Suzzie miłego dnia, potem wsiadłbym do swojego wysłużonego Forda i ruszył z powrotem na swoją farmę polnymi drogami gdzieś na zapomnianym zakątku Midwestu.
Patrzcie i uczcie się. Tak wygląda prawdziwa jajecznica, a nie jak te wasze suche wióry dla prosiaka.
Na talerzu: jajecznica z wiejskich jaj, chleb razowy własnej roboty, pomidorki z ogródka. Szczypiorek w sumie też z ogródka, a boczek z mięsnego od pani Jadzi.
Przychodzi ojciec i pyta: chciałoby ci się dzisiaj rozłożyć basen i pozrywać czereśnie? Na co odpowiadam: no jak trzeba to okej. Na co ojciec: nie jak trzeba, pytam czy ci się chce. bo jak ci się nie chce to zrobimy to jutro, ale pytanie czy ci się chce I moja odpowiedź: no szczerze to nie chce mi się dzisiaj nic takiego robić JAK ZWYKLE CI SIĘ NIE CHCE DOBRA SAM TO ZROBIĘ
4/149
#codziennyczosnek #smiesznypiesek
źródło: comment_nixGNiQPd2OyPkOgP03CVpg98daIiici.jpg
Pobierz