Moj znajowmy ze szkoly, rowiesnik i w koncu sasiad znikal w piatek. Dzisiaj rano dowiaduje sie ze sie powiesil. Miasteczko typu wszyscy sie znaja chociaz z widzenia, a ze on byl lubiany to duze poruszenie wsrod mieszkancow. Porzadny gosc. Za 2 tygodnie mial brac slub. Straszna historia. Jestem poruszony. Chlopak z pozoru ogarniety, razem z narzeczona wzieli kredyt na dom. Fundamenty juz wylane. Mial 30 lat. Nie bede tu, snul domyslow dlaczego

sharpmarv via iOS















