podczas jednego z przyjęć dyplomatycznych miał całować się z czyimś psem"
Wiecie, co możecie sobie zrobić z tym artykułem? Niejednego baba codziennie całuje się z psem.
@kjungst: Rozumiem, że taki fragment może się komuś nie spodobać, ale to nie „opinia z internetu”, tylko relacja przypisywana byłym funkcjonariuszom, którzy brali udział w opisywanych wydarzeniach. Można się z tym nie zgadzać, można to kwestionować — ale oburzanie się na sam fakt, że

















@lubie_jablka:Dziękujemy za komentarz i podzielenie się swoją opinią. Rzeczywiście, przy tłumaczeniu i redakcji tekstów czasem zachowanie oryginalnego sposobu narracji może sprawić wrażenie pewnych powtórzeń.
Dodamy tylko, że za tym tekstem stoi konkretny autor — człowiek z własnym doświadczeniem i perspektywą, a nie automatycznie wygenerowana treść. Autor mieszka w Mińsku