@jaqqu7: Słowo klucz: "W Moskwie". Moskwa to duża metropolia. Do jej funkcjonowania potrzeba malarzy, dekarzy, fryzjerów, inżynierów drogowych, kucharzy, kierowców, kanalarzy, i tak dalej. Jak ich nie ma, to miasto staje. Wybija szambo, nie da się zjeść w restauracji, nie da się pojechać metrem, nie da się naprawić drogi, nie ma komu naprawić awarii sieci elektrycznej. Człowiek-małpa się właśnie połapał, że mobilizaja oznacza paraliż normalnego życia. Wieć kończą z moblilizacją
@Wycu91: i pytanie ktory z nich ma juz za soba 100km w nogach xD Moja obserwacja(jak jeszcze jezdzilem) byla taka ze trzeba na tych chlopow w lajkrach uwazac, czasami sa nieprzewidywalni. Podobnie jak male babeczki na holenderskich rowerach z koszykami.
wyliczenia naukowe są zgodne z biblijnym kreacjonizmem mówiącym o wspólnym męskim przodku zaledwie kila tysięcy lat temu - Noe i jego rodzina odtwarzający populację ludzką po potopie.
@LodowkaWskazowka: czyli że istniał moment po którym wszyscy pochodzimy od Noego i jego żon? bo z tego co ja pamiętam z antropologi to jednak Homo Sapiens zeszli ilościowo do mniej więcej 2000 osobników (różne wyliczenia różnie ale mieszczą się w zakresie 1500-10000) co
@LodowkaWskazowka: za bardzo uprościłeś. Z filmu wynika że wszyscy mamy wspólnego przodka kilka tysięcy lat temu. To nie oznacza że kilka tysięcy lat temu był tylko jeden mężczyzna i jedna kobieta od których pochodzi cała populacja świata.
@niewiadomocowscenariuszujest: niby spoko, ale nie chciał był być motocyklistą przy takim prawie, nigdy nie wiadomo czy kierowca nie zechce mnie rozjechać, bo uzna że kogoś chce napaść
Najgorsze są sklepiki osiedlowe i wiejskie przy drodze. Wchodzisz i chcesz coś kupić, bo ci się spieszy, a tam jedna baba z drugą p------i jak tam Zbyszka od strony Chrobrego II smok pogryzł psa, a fosy nie przebrali i aligatory powychodziły na gościniec i biedna Dobrawa musiała wziąć ślub z Mieszkiem i zamiast zostawić Polskę murowana, to one teraz biedne nie potrafią płacić kartą i to jest wszystko wina młodzieży droga Haniu.
Jak ich nie ma, to miasto staje. Wybija szambo, nie da się zjeść w restauracji, nie da się pojechać metrem, nie da się naprawić drogi, nie ma komu naprawić awarii sieci elektrycznej.
Człowiek-małpa się właśnie połapał, że mobilizaja oznacza paraliż normalnego życia. Wieć kończą z moblilizacją