@yupitr: po kilku latach używania kas samoobsługowych prawie codziennie, może raz na sto muszę wzywać pracownika bo coś się stało. I o ile nie jest to lidl/biedra w godzinach szczytu to zawsze ktoś od razu podchodzi.
Moim największym marzeniem ostatnich tygodni było zwiedzenie nowej patoinwestycji przy Bonarce. Ilekroć jechałem swoim gruzem spełniającym normę Euro 3, huczącym głośno na chińskich zimówkach i biorącym olej, zastanawiałem się nad tempem poszarzenia elewacji niedokończonego jeszcze bloku, płucach przyszłych lokatorów mających w nim zamieszkać oraz... Nie, nie myślałem o niczym, po prostu gapiłem się na drogę i tylko pod nosem cicho psioczyłem, że coś mi zasłania widok.
Nieprzyjęcie mandatu za brak maseczki w sklepie - ciąg dalszy: Wpis1, Wpis2
Na początku marca dostałem listem poleconym wyrok nakazowy w którym wymierzono mi karę grzywny w wysokości 300 zł i zasądzono 30 zł opłaty sądowej oraz 70 zł tytułem zryczałtowanych wydatków postępowania. Łącznie: 400 zł.
Na wyrok złożyłem sprzeciw, który w ciągu 7 dni od otrzymania wyroku wysłałem listem poleconym za potwierdzeniem odbioru. Sprzeciwu w żaden sposób nie argumentowałem - składam
Moim najgorszym pomysłem w życiu było odwiedzenie stolicy Włoch. Samo w sobie nie było to złe, ale gdy chciałem stamtąd wyjechać okazało się, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. Nie miało znaczenia jak bardzo próbowałem opuścić to miasto, prędzej czy później i tak tam wracałem. Siedzę tu już ósmy rok, niech mi ktoś pomoże.