Dzisiaj po aktualizacji CachyOs złożył się i nie jest w stanie uruchomić usługi sddm. Bootowanie zatrzymuję się na "running hook [plymouth]". Walczyłem 5h i mam dość... Mogę się zalogować przez tty więc system wstaje, ale chyba jest jakiś problem z grafiką/sterownikami. Od kilku dni po jednej z aktualizacji zauważyłem, że pip zaczął działać 20x wolniej. Uruchomienie comfyui normalnie zajmowało 10s, po tej aktualizacji 10min. Kolejny update, który liczyłem, że naprawi błędy tylko
Zawsze broniłem Windowsa, ale w ostatnim czasie dostałem szału. Randomowe crashe i przy odpalonych dwóch kontenerach Dockerowych brakowało ramu (32GB DDR5). Dawno nie miałem Linuxa i chciałem przetestować jak będzie śmigał.
Wybór padł na Fedorę ze względu na to, że mam Ryzena i Radeona. Zainstalowałem ją na SSD Samsunga 990 Pro.
Po paru dniach wywaliłem całkiem Windowsa. Nie dość, że kodzenie, kontenery i inne tego typu rzeczy działają niemiłosiernie szybko, to jeszcze gierki typu
@Darius_: ostatnio instalowałem cioci Windows 11 i wytrzymał dosłownie godzinę, bo godzinę po instalacji odpaliła się jakaś aktualizacja i go ubiłą, że już się nie włączał
Tak jakby nie można było po prostu zostać na Windows 10 tylko trzeba koniecznie na 11 przeskakiwać bo jest najnowsza i ma wsparcie a jak nie to najnowszy Linux i udawanie że ten system jest sensowną alternatywą bo jest NAJNOWSZY.
@Larsberg: no bo masz jeszcze małe pojęcie o IT, softwarze, cyklu wsparcia czy łatania podatności i wydawaniu sterowników dlatego możesz sobie pisać takie wpisy myśląc że mają jakiś sens. Jak chcesz to możesz sobie nawet i na Windows 98 siedzieć my ci nie bronimy. Natomiast nie sugeruj polecania tego innym, bo ludzie mają swoje konta bankowe, dane i jeśli ktoś chce zrobić użytek ze swojej maszyny bo na Windows 11
Muszę się wam wyżalić mireczki i mirabelki. Wpadłem na genialny pomysł próby skompilowania Wine 10.0 od zera na MacOS. Pytacie, ale po cholerę? Ano nie będę bulił $74 / rocznie lub $500 za dożywotnią licencję na CrossOver; skoro dzięki Wine na moim PC z ubuntu mogę sobie pykać w heroski3 z goga.
Po 4h debugowania z gemini, doszedłem do takiego oto listu otwartego:
@simply_pretentious: ale durnoty. Zainstaluj sobie Linuxa jak człowiek i się ogarnij. Akurat nie raz widziałem sytuację, że projekt napisany w C łatwiej było kompilować i uruchomić między różnymi systemami/architekturami niż projekty w bardziej przenośnych językach działających z vm + interpreter i multum dzikich bibliotek
Który #linux i manager okien pozwoli na wyłączanie aktywnych pulpitów bez restartu systemu? Na windowsie używam programu do sterowania wejściami monitorów, na linuksach umiem sterować wyjściami ale nie zmienia to tego że system nadal myśli że ma aktywny obszar pod spodem.
ale to nie znaczy, że bank ma pozwolić ci odpalać apkę na telefonie, gdzie każdy malware ma VIP-przepustkę.
@mattt-pittt: to akurat jest marny argument. Zablokują Ci apkę natomiast stronę do zalogowania się w banku pozwolą Ci odpalić na każdym sprzęcie włącznie z takim na który jest TeamViewer złodzieja, telefonem także, keylogger na windows czy crack do gry z torrentów a raczej chodzący w tle deamon robiący co 5 sekund screenshoota
Mam trochę oprogramowania windowsowego które chcę zainstalować na Mint 22.2 Cinnamon. Tak gry jak i oprogramowanie które na Linuxach nie występuje natywnie(!). Sprzęt na Ryzenie 2200G z AMD Radeon Vega 8 + świeżo zainstalowane 16GB RAM (było 4), proste SSD. instalacja jako browser i "testowa awaryjna alternatywa" o małym poborze energii.
Widzę, że od "dawnych czasów" obok Wine pojawiły się nowe możliwości -
change my mind:(zupełnie się nie znam na tym) wydaje mi się, że tworzenie systemu dla PC który miałby być realną konkurencją dla win/mac powinno się zacząć od stworzenia wcześniej openowego odpowiednika dla pakietu office, który działałby co najmniej nie gorzej xD kij z gierkami, większość ludzi na świecie w nic nie gra, myślę że kolejny rok nie będzie rokiem linuxa (lub innego), dopóki nie ma systemu z gwarancją że plik ze
To coś w stylu jak 15 lat temu był Internet Explorer i Firefox. Oficjalne standardy lepiej spełniał Firefox, ale strony i tak lepiej działały pod IE, bo był bardziej popularny i ludzie robili strony pod IE i na nim je testowali. Musiało minąć wiele lat zanim się ustabilizowało.
To nie jest wina Libre tylko Worda. Ale że w Wordzie działa, to ludzie używają Worda. W ten sposób Microsoft zarobił miliardy.
Zgaduję, że macza w tym palce Microsoft. Możliwe są łapówki, ale są prostsze, legalne sposoby. Jak jakiś land chce przejść, to Microsoft daje super promocję i które w urzędzie musi zdecydować: wydać miliony na przejście i podjąć ryzyko, że się nie uda czy wziąć pewną licencję za grosze i temat przejścia odsunąć w czasie. Wybór jest prosty. Tylko w kolejnych latach przejść jeszcze trudniej. Nie zdziwiłbym się jakby to była taktyka co
Windows to jakaś totalna padaka wydajnościowa, ściągam grę ze Steam i nic nie robię więcej i mam tak zajęte CPU. Obraz nędzy i rozpaczy. Wszystko działa w spowolniony sposób.
@nameisnull: masz Windows10 czy Windows11? Niestety teraz są straszne problemy na Windowsie. W razie czego rozważaj także Linuxa choćby do jakiś podstawowych rzeczy, które muszą działać niezawodnie
Po prawie trzech dekadach działania środowiska graficznego KDE na X11, przyszła wersja KDE Plasma 6.8 (premiera planowana na początek 2027 r.) będzie działać wyłącznie na Waylandzie.
Ona nie chciała dla niego nawet podać do stołu jak należy. Co to w ogóle jest? Jedzenie w miejscu na uboczu w którym ubiera się buty. Stolik z przeznaczeniem na doniczkę. Nie chciało się lasce nawet nakryć do stołu! #rolnikszukazony
@psiversum: niezły wynik - jakiego środowiska używasz? Miałem kiedyś podobny wynik na turbo lekkim środowisku z aplikacjami jeszcze na GTK2. Obecnie mam nadal w miarę lekkie środowisko i szybko wszystko działa, lecz trochę nowsze i łatwiejsze dla mnie w użytkowaniu (XFCE4) + trochę lekkich deamonów ułatwiających mi pracę dla wygody.
@psiversum: nieźle. Kiedyś miałem podobnie z tym, że tapetę ustawiałem bodajże czymś co się zwało "nitrogen" i pełno innych małych aplikacji. Feh też pamiętam to klasyk. Miałem wiele skrótów klawiszowych i używało się tego dosyć wygodnie. Potem po wielu latach używania tego środowiska wszystko szło do przodu a wiele z tych programów z mojego stosu nie było do końca aktualizowanych + coraz ciężej było mi panować już nad tym, bo
@SystemHalted2_0 wow gratulacje w sumie wyjaśnienia w 100% celnego 100% prawda. Miałem napisać coś podobnego, ale powiem tyle - @ly000: - jesteś na takim poziomie takimi wypowiedziami, że na razie rozumiesz i przekładasz teorie typu "RAM jest po to żeby był używany", "prefetching jest czymś dobrym" ignorując totalnie kwestie, że Windows szybciej wyczerpuje RAM niż Linux a to, że zje 2x więcej RAMu od razu po starcie względem Linuxa
Za choroba