10 lat temu w podobnych okolicznościach ze świata wylogował się znajomy, zabierając mojego dalszego kuzyna ze sobą. Byli tylko nieco starsi od tych z wypadku nr 2. Rowniez wzięli sobie auto bez wiedzy rodziców, rowniez z----------i jak wsciekli. Trzeci gostek mial z nimi jechac, ale cos mu wypadlo. Totalny brak wyobraźni.
Zawsze, jak tamtedy jezdze, to mimowolnie zerkam na to drzewo.
Jestem załamany tym, jak szybko ten czas zapieprza. W styczniu wybije mi 27 lat, a moje życie stoi w miejscu od pięciu lat. Chęci na jakikolwiek samorozwój po pracy – zerowe. W dni wolne również. Czuję się jak roślina – bez energii, bez kierunku. Nie wiem, skąd inni znajdują siłę, żeby odkładać na dom czy sportowe auto, kiedy ja ledwo mam ochotę wstać i zrobić coś dla siebie.
@SaintWykopek: mam bardzo podobnie, jak nieraz przegladam zdjecia w galerii i widze je pogrupowane we wspomnienia sprzed 4-5 lat, to uderza mnie to, ze juz tyle czasu minelo, a ja to wciaz tak dokladnie pamietam - mam tak coraz czesciej (lvl 30 here).
U mnie taki regres/kryzys egzystencjalny zaczal sie rozwijac od czasow covidowych (ponoc sporo osob tak ma) i te ostatnie 5 lat jest bezksztaltna masa, a ja jestem w
@MASKULINIZATOR: mam żonę i nie, nie potrzebowałem oddechu na tyle, żeby się żalić obcym ludziom, bo chcemy spędzać ze sobą czas, co jest, zdaje się, podstawą udanego i zdrowego związku ¯\(ツ)/¯
@monalisssa: i ja to rozumiem, bo mi nie chodzi o fakt, że każdy potrzebuje czasem pobyć sam ze sobą, a o to, że baba zamiast porozmawiać z chłopem i mu to wyjaśnić (jak w Twoim wypadku), to losowemu typowi w pracy opowiada to w taki toksyczny sposób, jakby partner krzywdził ją samą swoją obecnością
@rodszyld: Napisales "chyba 50 tysiecy" cos tam sugerujac :) Generalnie kosztuja mniej. Mozna sie zamknac 15k za głowny program a mozna wiecej jak sie chce wiecej dodatkowych badan robic ale to juz raczej refundacja nie obejmuje. I z jednej procedury mozesz miec wiele zarodków z których potem mozesz miec nawet kilka prob zajscia w ciaze.
Czy to uczucie życiowej pustki, które niezbyt daje się zagłuszyć, to domyślny stan?
Czy już nic nie będzie mnie w życiu szczegolnie cieszyć?
Czy