Leżę na tapczanie, a za ścianą ktoś płacze. Wstaję, wychodzę na balkon. Wspinam się na poręcz i skaczę na parapet obok. Przez otwarte okno widzę salon, a w nim sąsiadkę. Siedzi na kanapie z twarzą w dłoniach, a obok niej leży kot. Wchodzę do środka, zdejmuję kapelusz. Kłaniam się. - Te łzy, ten żal - pytam. - To skąd? - Kotek mi zdechł - odpowiada. - Stąd. - Och. Patrzę na kota.
Zaginieni Wikingowie - mieszanka platformówki i gry logicznej, w której wcielamy się w trzech bohaterów o różnorodnych zdolnościach, którzy muszą pracować razem, by wspólnymi siłami pokonywać kolejne poziomy. Jedna z moich ulubionych gier na Amigę.
Skandal wokół szokującego teledysku ciemnoskórego rapera Jo Le Pheno z imigranckiej dzielnicy Paryża. Policyjne związki żądają natychmiastowego usunięcia teledysku, w którym nastolatkowie - a nawet dzieci z rodzin afrykańskich imigrantów - nawołują do zabijania francuskich policjantów.
4 lata byłem kontrolerem strefy parkowania w płn Londynie gdzie ściągałem na parking nielegalnie zaparkowane pojazdy. Obecnie pracuje bardziej na wschód jako tzw on street. Any questions?
Po środowym ataku nożownika przy Russel Square w Londynie, dziś kolejne dwa ataki: obok stacji metra Bethnal Green oraz w centrum handlowym Westfield w White City.
Meti Zieliński (23 lata) i Marcin Kamiński (27 lat) przez 18 miesięcy prowadzili w UK dochodowy biznes samochodowy. Nie tylko odpicowywali lakier i czyścili tapicerki, ale i fałszowali przeglądy MOT oraz historię serwisowania. Teraz będą musieli zapłacić za to £161,286 kary.
Inżynier - była hipiska, projektowała dla Audi, BMW ale wkurzyła się na Niemcy i przeprowadziła do UK, zahaczyła o kilka większych koncernów i ostatecznie wylądowała w tej samej firmie co ja.
Kupiłam dziś w polskim sklepie słonecznik, taki w całości, świeży. Reakcja współlokatorów anglików: To słonecznik? A to można tak jeść swieże?Jak to się je, w całości? :D Zasmakowało głuptasom i następnym razem mam kupić więcej ;) #uk #takbylo
Właśnie wysłałem SMS do siostry zamiast do żony o treści " Co dziś robimy na kolację sunia?" Ale to jeszcze pikuś, za to przypomniało mi to inną historię, kiedyś za czasów kawalerskich wysłałem do różowego do którego dopiero co wyrwałem numer i powoli uderzałem, zamiast do kumpla. Na kolegę czekałem już dobre 15 min przed jego domem i mieliśmy iść na browara, była straszna pizgawica, paluchy odmarzały a na wyświetlacz mojego C25
- Te łzy, ten żal - pytam. - To skąd?
- Kotek mi zdechł - odpowiada. - Stąd.
- Och.
Patrzę na kota.