#duolingo #niemieckiduolingo
Stuknęło wczoraj to się pochwalę :)
600 dni temu (już w sumie 601) zaczęłam sobie robić duolingo, w październiku doszedł kurs A1 sponsorowany przez pracodawcę
I ogólne moje wrażenia są takie, że samo duolingo bardzo mało daje. Jedynie tyle, że jak podróżowałam po krajach niemieckojęzycznych, to byłam w stanie przeczytać i zrozumieć menu w pizzerii, poruszać się po mieście, dworcach, a osoby mówiące po niemiecku nie brzmiały jakby miały
Stuknęło wczoraj to się pochwalę :)
600 dni temu (już w sumie 601) zaczęłam sobie robić duolingo, w październiku doszedł kurs A1 sponsorowany przez pracodawcę
I ogólne moje wrażenia są takie, że samo duolingo bardzo mało daje. Jedynie tyle, że jak podróżowałam po krajach niemieckojęzycznych, to byłam w stanie przeczytać i zrozumieć menu w pizzerii, poruszać się po mieście, dworcach, a osoby mówiące po niemiecku nie brzmiały jakby miały







Przychodzę do państwa z pytaniem o języki. Nie chodzi mi jednak o języki programowania a te narodowe (lub obce), którymi ludzie się posługują na co dzień.
Wiadomo wszem i wobec, iż najważniejszym i podstawowym językiem w branży jest język Angielski - jest on bowiem ważniejszy w pracy niż wasz ojczysty (o ile waszą ojczyzną nie jest Wielka Brytania ani żadna jej spuścizna kolonizacyjna).
Angielski ogarniam już dobrze, nawet bardzo dobrze -
Generalnie Niemcy w IT bardzo dobrze mówią po angielsku i w 90% przypadków ten język ci wystarczy. Ale jak ktoś szprecha komunikatywnie to jest duży plus. Słyszałam też o paru firmach, które kompletują wyłącznie niemieckojęzyczne teamy.