Wpis z mikrobloga

Z cyklu: Polską prosto w ryj.
Moja małżonka pracuje w korpo, ma 10-osobowy zespoł pod sobą. 5 osób jest normalnie zatrudnionych na etat, ale drugie 5 to dziewczyny robiące na umowie zleceniu.
Właśnie się dowiedziała od HR że firma pokryje koszt wigilii firmowej (wyjście do restauracji) tylko dla zatrudnionych na UoP. Oczywiście zaproszenia już dawno wysłane do wszystkich, secret santa wylosowany, teraz będzie musiała tym 5 dziewczynom powiedzieć, że jednak nie są mile widziane na imprezie, względnie płacą same za siebie.

Małżonka w------a się srodze i poszła po drabinie eskalacyjnej na samą góre czyli do zagranicznej centrali firmy. I co się okazało?
- na pomysł wykluczenia z mikołajek zleceniowców wpadł lokalny senior manager, polski Polak z Polski, "optymalizacja kosztów niekrytycznych"
- ze wszystkich oddziałów na świecie na pomysł takiego wykluczania części pracowników wpadli tylko w jednym kraju

Puenty nima
#praca #pracbaza #polska #gownowpis
  • 119
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tagliacozzo: Ta sytuacja to typowe polackie kur3stw0 i brak szacunku a nie rigcz XD ale w sumie dla wiesniakow ze wschodu to chyba normalna sytuacja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Codziennie dziekuje Bogu, ze mam normalne zagraniczne korpo gdzie polaczek o niczym nie decyduje i dlatego jest wszystkim dobrze oraz na nic nie brakuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Ale jakbyś ludziom powiedział łapcie 500zł od firmy albo robimy wigilię to zgadnij co by wybrali xD


@Tagliacozzo: no jeśli j------y w kołchozie na minimalnej to wiadomo.
Ale generalnie im więcej się zarabia, tym częściej ludzie wybierają imprezy niż jakieś - nie oszukujmy się - ochłapy bo 500zł teraz to jest 1 wyjście do lepszej restauracji
  • Odpowiedz
Polską prosto w ryj.

drugie 5 to dziewczyny robiące na umowie zleceniu.


@thorgoth: a czy ten lokalny senior manager również decyduje o polityce umów dla pracowników? Nie zrozum mnie źle bo z goscia wyszedł straszny fiut ale dawno tez nie słyszałem zeby zagraniczne korpo zatrudniało kogoś na zlecenie.
  • Odpowiedz
@Tagliacozzo: z perspektywy pracownika nie powinno mieć to żadnego znaczenia czy ktoś prowadzi sobie przedszkole w domu, z resztą państwo już daje im zapomogi, a nawet w korpo mają dodatkowe benefity. Dlatego nie dziwię się, że ludzie wolą imprezy firmowe niż dostać g---o, tym bardziej, że często ludzie zwyczajnie oszukują w tych zeznaniach dotyczących ilości osób w gospodarstwie domowym.
  • Odpowiedz
@thorgoth: na miejscu tego menago bym zrobił to samo, co mnie interesuje jakiś juleczkowy plankton? xD poza tym tak jak julkom płacą za klikanie w excela, tak od niego wymagają właśnie szukania tego typu oszczędności, więc po prostu wykonuje swoją pracę
  • Odpowiedz
@thorgoth: mając budżet świąteczny tylko na UoPów zrobilismy za te kasę imprezę dla całego zespołu. Może mniej wystawnie, ale byliśmy wszyscy razem.
  • Odpowiedz
@thorgoth: ale tak to wygląda na zachodzie Europy. Jak nie jesteś zatrudniony na COE to nie traktują cie jak "swój" dlatego korpo niechętnie zatrudnia na b2b a tym bardziej big techy. Miałem ten sam szok kulturowy jak pracowałem za granicą, "dlaczego XYZ nie jest na imprezie? Bo jest kontraktorem" i taki mental wchodzi juz do polski. Kolega z bardzo dużego korpo zasób programista na b2b również nie został zaproszony na
  • Odpowiedz