Stało się, wróciłem do Krakowa. Dwa dni przerwy w bieganiu - w poniedziałek cały dzień w podróży i ok. 16 km przespacerowanych po Ustce i Gdyni, we wtorek... spałem. Odespałem chyba cały urlop - wstałem o 7 wypuścić kota, zasnąłem, po śniadaniu znowu zasnąłem... Nie wiem czy kiedyś tak miałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dzisiaj biegło się fajnie - wyleciałem o 5:20, a i tak było to
























źródło: comment_f4M7rLxAZCJZnCj1Drk1iNGMPBuhHhZE.jpg
Pobierz