Mam wrażenie, że część ludzi po terapii nie tyle uczy się lepiej żyć, co uczy się lepiej usprawiedliwiać bycie egoistą. Wszystko jest "dbaniem o siebie", "stawianiem granic" i "niebraniem odpowiedzialności za cudze emocje", tylko jakoś dziwnie często kończy się to tym, że można bezkarnie olewać innych, odwoływać plany, nie dotrzymywać słowa i jeszcze oczekiwać aplauzu za "asertywność".
Jasne, terapia kliniczna bywa potrzebna i potrafi uratować życie – nikt normalny tego nie neguje.
Bo to jest uznanie rzeczywistości taką jaka i tak jest., To my mamy być zadowoleni z życia a nie pasożytować na zadowoleniu innych. Empatia jest dobra jeśli jednak siebie stawiamy na 1 miejscu. Co nie znaczy że trzeba być od razu nieczułym chamem. To że ktoś po terapii przegina w drugą stronę raczej oznacza że terapii nie zakończył.
@whos_your_daddy_snakegirl jak komuś coś pomożesz i sprawi ci przyjemność to też coś z tego masz więc czy to również umowa o świadczenie usług? Myślę że szczęście leży gdzieś po środku, dajesz innym to co możesz i chcesz w miarę rozsądku jaki masz ale też jakieś minimalne wymagania trzeba mieć żeby nie ocipieć. U każdego to będzie wyglądać inaczej więc nie ma jakiejś jednej recepty. Trzeba żyć tak żeby się chciało rano
@Kotouak: ostatnio widziałem jak jakaś młoda para - pic rel - w------a się na głupie ryje na hulajnodze zaraz przed przejściem dla pieszych xD dziękuję Panie Uroczy Kotku 乁(♥ʖ̯♥)ㄏ
@kubanfs: aż się przyjemniej wstaje do roboty robić na kredyt dla pana bankstera jak człowiek widzi że taki pisowski klakier jest już ustawiony do końca życia
@kubanfs: dlatego tak kwiczą jeb**e świnie oderwane odk oryta. Jedyne co ich ratuje to elektorat z iq w okolicy temepratury ciała. Wystarczy coś krzyknać o niemcach, uśmiechaniu się i reszta się nie liczy.
Jasne, terapia kliniczna bywa potrzebna i potrafi uratować życie – nikt normalny tego nie neguje.