@Priya: chodziłem z nim do podstawówki! jego mama była tam sprzątaczką, wtedy uważałem to za coś cool, bo mama była w szkole i dawała mu pieniądze na czipsy i mógł wchodzić do pokoju szatniarek, który to był dla innych uczniów wielką tajemnicą. Kuba zawsze zostawał w szkole do późna, aż mama skończy pracę, a potem komunikacją miejską wracali razem do domu. z tegoż powodu Kuba był z mamą na wszystkich
@marianbaczal: ja p------e, to jest prezydent łodzi a nie szczur. Ogarnij sie, bo zaczynam myśleć, ze z twoich dwóch kont to bardziej marian niz całka zasługuje na permbana #zkimjatusiedze
Koleś przed wejściem na komisje w kiblu wsadził sobie do tylko oko lalki. Gdy lekarz poprosił go o zdjęcie gatek, wycięcie sie i rozchylenie pośladków zobaczył spoglądającego na niego oko. A koleś w tym momencie "widzę Cię "
@Minieri: Swoją drogą to tak jak wiele rzeczy mnie w PKP w-----a, tak konduktorów uwielbiam. Nieporównywalnie wyższy poziom w stosunku do kanarów w autobusach, czy chociażby straży miejskiej. Z konduktorem zawsze się da dogadać, idą na rękę i wykazują zrozumienie gdy tylko się da. Nawet jak muszą się do czegoś przyczepić, to zawsze robią to z kulturą i szacunkiem. Z przedstawicielami większości zawodów dających tego typu "władzę", mam same niemiłe
W sierpniu 1914 roku wyprawa w liczbie 28 ludzi wypłynęła z Wielkiej Brytanii na barkentynie Endurance dowodzonej przez Franka Worsleya. Po krótkim pobycie na Georgii Południowej 15 grudnia 1914 roku wyruszyli na Morze Weddella. Planowana była piesza trasa przez Antarktydę od Morza Weddella do Morza Rossa. Po 6 tygodniach żeglugi znaleźli się 160 km od lądu Antarktydy gdzie zatrzymało ich zwalisko kry lodowej. 14 lutego 1915 roku lód skuł wodę i uwięził
@GhostxT: Czytam właśnie dzienniki Shackletona z tej wyprawy - nie są napisane super wciągających, literackim językiem, ale dobrze pokazują beznadzieję sytuację, w jakiej znaleźli się członkowie wyprawy. To co zrobił ten koleś to IMHO jeden z najbardziej heroicznych wyczynów w dziejach.
Ale mi wesoło Mireczki! :D Dzisiaj przypadkiem trafiłam na stronę pewnej twórczyni rękodzieła m.in. z modeliny i spostrzegłam tam taką oto owcę - stojak na zdjęcie. Nic w tym by nie było takiego, gdyby nie fakt, że rok wcześniej opublikowałam w internetach zdjęcie mojej owcy - stojaka na długopis, która jest bardzo podobna ;) Zakładam, że Pani się wzorowała na moim dziele, gdyż jest dość wysoko w wynikach w google ;) Cholernie
Jadę 503, dojeżdża do przystanku Pl. Zamkowy, patrzę w lewo, a tam jakaś Japonka w malinowej kiecce stoi zwrócona twarzą do latarnii i, żywo gestykulując, gada z tą latarnią.
No ja p------ę, myślę sobie, tych to nie ogarniesz.
@lucyferia: Ktoś tam namelał, a pomysłowa Japoneczka wykorzystała charchę żeby przyczepić swój smartfonik. Kiedy my, Polacy, dogonimy myślą Japończyków?
2. Skontaktuj się z mirkiem i pożycz namiot osobie w potrzebie
3. Czekaj na zwrot namiotu na początku września
@Priya: teraz już wiemy czemu nie chce ingerencji państwa ;)