@solo_ta: 2x nagrywałem koncert telefonem, cały od początku do końca. myślałem że mi ręka odpadnie, ale nagrywałem twardo. Raz dla siostry, która była wówczas w szpitalu i oddała mi bilet. Drugi raz dla żony, która była chora i zamiast z nią poszedłem na koncert z kolegą.
Mały kitku wita się ponownie! Ważymy już 370g, oczka wyglądają już bardzo dobrze, rozrabiamy i jemy za dwóch (ʘ‿ʘ) Dziękuje za pomoc i wszystkie rady @frytusia: <3 #pokazkota #koty #kot
Mój kitku już się trochę oswoił ale jeszcze nie daje się brać na ręce tylko ucieka od razu.Ale dzisiaj przyszedł i mnie lizał w rękę i miauczy żeby się z nim bawić #koty #kopnietykot
@kopnietawglowe: Przez dekady byłem psiarzem. Poszedłem do schroniska po psa a wrociłem z kotem. Tak się mi spojrzał w oczy, że powiedziałem w myślach - hej, rozumiem cię! Zanim mnie poznał szczał cichaczem w kartony po przeprowadzce, teraz jest mistrzem Zen i tak mądrym kotem, że mi wstyd za te durne psy. Rozgrywki logiczne kota, spojrzenia, zachowania - są bardzo uczące dla człowieka. Kot nauczył mnie cierpliwości, zrozumienia i czerpania
Zjadłbym sobie śniadanie w takim amerykańskim barze przydrożnym gdzies na prowincji, jajecznica z boczkiem, potem pancakes zapijane litrami kawy, spytałbym Johna jak mu się wiedzie dziś, życzyłbym kelnerce Suzzie miłego dnia, potem wsiadłbym do swojego wysłużonego Forda i ruszył z powrotem na swoją farmę polnymi drogami gdzieś na zapomnianym zakątku Midwestu.
@baranek1: @qmato: ja też potwierdzam. Nauka z przymusu, jakieś obowiązki i terminy, to głównie kojarzy mi się ze szkołą. Teraz po robocie wychodzę i mogę robić co tylko chcę. Jak chcę się uczyć to się uczę, nikt mi nie każe bo kolokwium/klasówka czy egzaminy. Zwłaszcza to sprawiło że do nauki podchodzę zupełnie inaczej i w końcu czerpię z tego jakąś przyjemność ( ͡°͜ʖ͡°
Dokładnie, studia to może był magiczny czas za PRL, gdzie nie musiałeś wynajmować pokoju za 1000 zł i liczyć każdej złotówki, tylko wciągało się alpagi przy winylu Kombi czy innego Perfectu.
Pracuję w sklepie z bielizną. Mamy również męskie piżamy. Wchodzi bardzo przystojny klient. Ja: - Dzień dobry. Mogę w czymś pomóc? Klient: - Tak, szukam męskiej piżamy. Pokazuję. Klient się zastanawia, w końcu decyduje się na jeden model, myśli nad rozmiarem. Ja z uśmiechem, bez zastanowienia w celu pomocy, chcąc zdjąć z wieszaka, mówię: Ja: - Ściągnę panu spodenki. Klient: - Może najpierw kawa.
@short_bob: widze konkretne pytania :) nie zezgoniam sie w srodku dnia, to nie po dzentelmensku chyba ze jestem na rejsie/przygodzie awanturniczo-przygodowej :) Flaszke zabrałem tą bo lubie irlandzkie wynalazki :)
#koronawirus #koty