Łysy: "Nigdy nie słyszałem u Kapłana słów nienawiści. Zawsze były to słowa miłości".
To już się robi obrzydliwe.
Trawestując słynny bonmot Misia o "lesbijstwie duchowym" można powiedzieć, że Łysy robi Misiowi publicznie "duchowego/mentalnego loda".
A Misio cały czas podtrzymuje w nim poczucie winy; Łysy liczy, że dzięki temu jechaniu przez Misia może dostąpi zbawienia.
Również dzięki łasce przyjęcia Kapłana pod swój dach.
To już się robi obrzydliwe.
Trawestując słynny bonmot Misia o "lesbijstwie duchowym" można powiedzieć, że Łysy robi Misiowi publicznie "duchowego/mentalnego loda".
A Misio cały czas podtrzymuje w nim poczucie winy; Łysy liczy, że dzięki temu jechaniu przez Misia może dostąpi zbawienia.
Również dzięki łasce przyjęcia Kapłana pod swój dach.



























źródło: comment_1662818868MMcvoY7JbdKCWEzdwAB1Am.jpg
Pobierz