Dzisiaj to dobrze mi się biegło - najdłuższy od pół roku co najmniej, plus pobiegłem pod kopiec Kościuszki i jeszcze kawałek dalej, więc wyszło chyba najwięcej przewyższenia. Puls wyszedł wysoki, ale było przyjemnie.
Nie, nie wiem co się z tętnem działo. Czułem się spoko cały czas, nie zmęczyłem się zbytnio. Garmin pokazał recovery time 23h, co zwykle w tych granicach pokazuje po spokojnych rozbieganiach, po jakichś akcentach jest to zazwyczaj koło 40h, więc z samopoczuciem się zgadza.
Czwarta edycja "Wykopowa Gra w Wyzwanie i Zajęcia" - została oficjalnie rozpoczęta! Wielka prośba o zaplusowanie posta, aby miał on większy rozgłos!
Krótki opis:
Pod każdą liczbą kryje się zestaw, składający się z z dwóch zadań z możliwością wyboru jednego z nich. Na realizacje macie 7 dni kalendarzowych. W komentarzu pod tym wpisem, proszę napisać liczbę z zakresu 1-25. Następnie w przeciągu kilkunastu dni otrzymacie prywatną wiadomość - proszę również w tym miejscu o
Zaczęło się w Olsztynie. Dzisiaj akcja obejmuje 12 miast w całej Polsce. Biegacze wyprowadzają czworonogi na treningi. Kolejne spotkanie w najbliższy weekend.
@Monika_Kalos: już zapomniałem prawie, rok temu chyba nie było bo szukałem :) . Swoją drogą teraz też nie mogę znaleźć żadnych informacji na temat Krakowa, kiedy takie akcje się odbywają, gdzie, kto organizuje?
Nocna dycha z wawelem. Na błoniach, w deszczu. najdłuższy bieg od dwóch miesięcy, noga chyba przeżyła, zobaczym jutro, ale chyba wracam. Bieg na spokojnie, na pierwszym okrążeniu ludzie się bali w kałuże wbiegać i na wąskim odcinku przy Rudawie trzeba się było przeciskać. Ostatni kilometr szybciej i na finiszu całkiem. Wyszła według pomiaru kilka sekund poniżej godzinki, wię treningowo spoko.
@enron: już rok temu sobie mówiłem, nigdy więcej (też była ulewa, i dziadowska bawełniana koszulka) pomyślałem że w tym roku będzie lepiej. I co? To samo :/ Na Swoszowice się nie wybieram na razie, dopiero AGHowy bieg na 10k gdzieś w czerwcu.
Prawie 6 lat biegania, bez ani jednej kontuzji (nie licząc naciągnięcia przywodziciela uda podczas rozciągania kilka lat temu) mimo kilku gleb, biegania w różnym terenie i czasem absurdalnego obciążenia treningowego. I dziś podczas miłej, lekkiej przebieżki wystarczyło źle postawić stopę na wystającym korzeniu:/ Nie wiem czy bardziej jest mi smutno czy bardziej jestem zła:/ Dobrze tylko, że blisko domu. Lewa kostka 21cm, prawa już 26.
@rdza: mięsień piszczelowy tylni, stan zapalny w prawej nodze, zaraz nad kostką. Jakby przeciążone, choć mało biegałem. Będzie prawie trzy tygodnie przerwy i na spokojnie.
https://www.strava.com/activities/1095529016
Tydzień temu minęły dwa lata jak zacząłem biegać.
I rok: 1056km, 133 biegi - było spoko, bo początek to postępy.
Trzymam kciuki za kolejny rok.