Trzymajcie mnie, naczelny atencjusz, hipokryta i zamordysta - dzban Simon, dostał nagrodę za "walkę z epidemią" (XDD uwielbiam to sformułowanie) i za "edukację społeczeństwa"(sic) - medal Jana Karskiego, który otrzymywali m.in papież i prezydenci USA..
Według Towarzystwa Jana Karskiego pozycja, jaką odgrywa prof. Krzysztof Simon w walce z pandemią i autorytet wśród rodaków są porównywalne z rolą profesora Anthony’ego Fauciego w Stanach Zjednoczonych. "Dzięki takim ludziom społeczeństwa w dźwiganiu tragedii zarazy mogą
@mister_pink: To jest z jakiegos kabaretu? xD Do jedzenia to mogli sie zaopatrzyc jeszcze w ten troche troche juz zapomniany wynalazek z Izraela. O ile to bezpieczniej, usta sa dluzej chronione. I jaka wygoda..
@piv01:a jaki to wydźwięk? chodziło mi tu o sam fakt mówienia w kółko o jednym przypadku Lombardii od roku i mowienie którys raz o "wywozeniu zwłok" - to jest niepoważne- a jakośc "argumentów" jakie są używane żeby uzasadnic decydowanie o zyciu milionów ludzi delkatnie mówiąc pozostawia trochę do zyczenia..
W związku z epidemią, jeśli student opuści akademik, nie będzie miał już do niego wstępu - nawet jeżeli dzień wcześniej uzyskał negatywny wynik na koronawirusa. Studenci są więc pozostawieni sami sobie, niektórzy nie mają zapasów jedzenia, a władze uczelni usuwają wpisy zdesperowanych studentów.
Ludzie nie mogą wyjść kupić jedzenia i picia, część z nas nie dotarła dziś do pracy. W całym akademiku zamknięto około 70 osób. Nie możemy wyjść z akademika, drzwi zamknięto na klucz. Zgromadziliśmy się przy portierni, zachowujemy dystans i czekamy na decyzje
Jak to miło ze strony naszych studentów, ze tak ładnie "zachowują dystans".. Cóż, ja tylko tu przypomnę co się stało w Machesterze jesienią, gdy władze tamtejszej uczelni(z uwagi na "covid" i
@ye88: Kabaret. Seniorzy - (niektorzy z nosami na wierzchu) tlocza sie w kolejce po maseczki. I tutaj mozna sie grupowac dowolnie i zbierac w koleczku przy tym stoliku. Ale sobotni protest niezaleznie od frekwencji bedzie nielegalnym zgromadzeniem, smiertelnym zagrozeniem otoczomym przez tysiace bagiet i "uwaga uwaga, mamy stan epidemii".
Floryda i Kalifornia mają diametralnie różne podejście do walki z Covid. Na Florydzie życie toczy się niemal bez ograniczeń. Mimo tego ilość infekcji i zgonów z powodu Covid-19 jest niemal identyczna jak w objętej A wy jak? Wytrzymacie jeszcze 2 tygodnie, to dla Waszego dobra, to tylko 2 tygodnie
@comrade: Tylko, że "lockdowny" w praktyce nie oznaczają mniejszej ilości interakcji między ludźmi, ale jedynie przeniesienie tych interakcji z zamykanych miejsc w inne miejsca. (No chyba, że zamkniemy wszystko włącznie z lasami i wszystkimi sklepami i będziemy spawać drzwi w mieszkaniach..Nie sadze jednak , żeby to był najlepszy pomysł.. ) Co gorsze lockdown i polityka obostzreniowa- "zamykamy/otwieramy" powoduje, ze te interakcje, które wciąż mamy odbywają się w większym zagęszczeniu -
Minister ogłasza kolejny lockdown w Polsce. - Niestety, wracamy do trybu nauki zdalnej na najbliższe trzy tygodnie. W całym kraju wprowadzamy ograniczenia obowiązujące już m.in. w woj. mazowieckim. Oznacza to, że m.in. zamykamy galerie w całym kraju - informuje Niedzielski.
@Dritz: Nigdzie tak nie twierdze, natomiast, wybacz, ale jeśli coś tu jest( od roku) "korzystnie" przedstawiane, - to to na pewno nie jest to grypa :) To na obecnosc sars-cov2, a nie wirusa grypy robi się wszędzie wszystkim testy, a zgony z chorobami "współistniecymi" lub powikłania po koronawirusie w statystykach uwzględnia się jako zgony "covidowe" A jak widać w przypadku grypy praktyka była dokładnie odwrotna-
@Dutch Przecież cała ta sytuacja, to jest taka abstrakcja.., ten blaszak, skafandry, kolejka samochodów..Gdzie my żyjemy? Dla mnie to w ogóle wygląda jak reportaż z życia jakiegoś egzotycznego plemienia pokazujący ich dziwne, niezrozumiałe rytuały i zachowania (Niektóre ekspedycje i próby nawiązywania kontaktu, kończyły się zresztą nie najlepiej - np z mieszkańcami Sentinelu Północnego ;). Różnica taka, że Sentinelczycy izolują się od świata, a Covidianie zamiast tego chcą go urządzać wszystkim- według
Dziennikarska analiza, która daje sporo do myślenia. COVID19 zajął miejsce grypy, natomiast grypa niemalże zniknęła - prezentacja faktów, danych i porównanie statystyk.
Zmienia to tyle, że oprócz tego co Ty napisałeś może to być przecież inna przyczyna niskiej raportowanej zachorowalności na grypę. (pamiętajmy, że mówimy o raportowanych zachorowaniach) (Pamietajmy tez, że covid nie
@Lilac: Tak na marginesie to niezle roznice temperatur mieli tam. W jednym tygodniu lutego w Austin bylo minus 4, a za tydzien juz plus 30. A takie nagle zmiany pewnie na odpornosc dobrze nie wplywaja..
Brak obowiązku noszenia maseczek w miejscach publicznych, czynne restauracje, stacjonarna nauka w szkołach, otwarte granice, zalecenia zamiast nakazów i zero lockdownu. Szwecja w swojej strategii walki z pandemią COVID-19 poszła pod prąd. Zamknięty w domach i pełen strachu przed...
@StaryPierdziel: Możemy mieć dużo zakażeń i mało zgonów, jeśli chronimy grupy ryzyka przed zakażeniem. Tak naprawdę zgony covidowe w Szwecji w 2020 od początku pandemii nie miały nic do "lockdownu" lub jego braku, ale wynikały z niedostatecznego zabezpieczenia domów pomocy społecznej, co przyznają sami Szwedzi. - 75% zgonów w Szwecji pochodziło z dpsów.
Trzy czwarte zmarłych Szwedów przebywało w domach opieki lub otrzymywało opiekę domową.
Niestety, ale po tym co zobaczyłem wczoraj stwierdzam, że po chwilowym odprężeniu pod koniec lutego psychoza maseczkowa w narodzie ma się wciąż bardzo dobrze. W Wawie znów 99%, osób grzecznie paraduje w maseczkach po ulicy - nieważne - słonce, deszcz, dzień, noc, park, zupełnie pusty chodnik - wszyscy wszedzie przemykają z twarzą zasłonietą maską. Wczoraj dodatkowo minąłem na ulicy dwie osoby w maskach gazowych ( a ostatni raz widziałem kogoś w takiej
@crespo: Ale jak to? My przeciez nigdy nie mielismy zadnego lockdownu, a jedynie - "Narodowa Kwarantanne", "Czas Odpoczynku" "100 Dni Solidarnosci" i "Etap Odpowiedzialnosci".
@Cybher1: Tak, tak. Latem były potężne wzrosty zakażeń XD Na wykresie zaznaczyłem ostatni dzień lata - 22.09.2020. Jak widać wykres na lewo od tej daty jest taki sam jak na prawo ( ͡°͜ʖ͡°) Prosze Cie- co Ty chcesz porównywać w ogóle. Widać wyraźnie, ze wzrosty nastepują jesienią i wiosną(czyli w naturalnym czasie sezonowych zachorowań)
@k1fl0w: No ale widać przecież wyraźnie na tym Twoim wykresie, że największe wzrosty zaczęły się właśnie jesienią. Dodatkowo, jeśli chodzi o Stany to duży i zróżnicowany kraj i sadze, ze trzeba by rozpatrywać poszczególne stany osobno, a na tą niewielką( w skali roku) górkę w lipcu mogło mieć wpływ wiele czynników (pamiętajmy , że rozmawiamy o raportowanej liczbie dodatnich testów, na co może mieć wpływ wiele rzeczy)
wzielo się to z poluzowania obostrzeń + okresy świąteczne dzień dziękczynienia i boże narodzenie gdzie bardzo wielu amerykanów podróżowało i spotykało się w większych grupach
Może tak, a może nie, skąd wiesz? ,a może to tylko Twój efekt potwierdzenia? Bo można mieć chyba wątpliwości co do tego? - Bo to, że przecież poluzowanie obostrzeń nie musi automatycznie powodować wzrostu zakażeń, to wiemy na pewno, - pokazuje to przykład
Rząd wprowadza obostrzenia Ludzie mają je w dupie. Też ludzie widząc wzrosty - lockdown nie działa. Rząd dokłada obostrzeń. Liczby spadają. Ludzie - wirus nie jest groźny bez lockdownu by się udało.
Rząd wprowadza obostrzenia. Ludzie mają je w dupie.
To ciekawe, jakie konkretne "obostrzenia" mają w dupie i jakich konkretnie ludzi masz na myśli? Może trzeba było też ucziwie dodać, że Ty też miałeś/masz w dupie te rządowe "obostrzenia", zmaiast pisać o "ludziach". Bo zgaduję w ciemno, ze popierałeś wielodniowe, wielotysięczne demonstracje strajku kobiet na jesieni, które były przecież jawnym łamaniem "obostrzen". A może się myle? :) Ja też poierałem,
źródło: comment_1616755585Z3WQO96SLvPyl0S0Er8rLV.jpg
Pobierz