Tu nie chodzi tylko o jakieś polskie związki sportowe.
Całe państwo to jeden wielki wał, obsadzanie swoich miernych, ale wiernych, szukanie okazji do wyprowadzenia kasy, ustawki, kombinacje, zaniechania. My jesteśmy w mackach komuny i długo zostaniemy, daleko nam do standardów zachodnich jeśli chodzi o organizacje, elity, specjalizacje i struktury.
Przecież przez ostatnie 35 lat było mnóstwo głośnych afer i przekrętów, dosłownie dziesiątki i co z tego? Garstka ludzi, którzy byli tylko jako
tak prześledziłem sobie ile medali Polacy zdobywali na olimpiadach i od 1960 do 1996 zdobywaliśmy 17 a nawet 32 (1980r) medale, obecnie w połowie igrzysk mamy zaledwie 4 XD tak się zastanawiam co poszło nie tak XDD a w obecnej fazie już nie widać takich mocnych pewniaków do medalu a raczej każdy krążek będzie miłym zaskoczeniem. #paryz2024
#paryz2024 Ale tak na serio, jaki jest sens trenowania przez polkę takiego 3000m z przeszkodami? Z murzynami nie ma żadnych szans a na halowych mistrzostwach europy się chyba tego nie biega. Chyba, że mistrzostwo Polski jest dla nich satysfakcjonujące to ok
Nie jestem jakimś super kibicem sportu, a tenisa to wgl nie ogarniam. Dla mnie ciut popaprany sport. Czemu tam za zdobycie jednego punktu jest od razu 15 a po 30 jest z kolei 40? Ale mniejsza nie o tym. Chodzi o tą mentalność niektórych kibiców.
Pluje na was. Z całego serca. 90% krytyków Igi największy stres sportowy przeżywało jak miało na podwórku obronić karnego, a tu mówimy o najbardziej utytułowanej polskiej tenisistce w
Minister sportu zadowolony, do wydania tylko jedno mieszkanie, reszta pozostanie dla swoich.