W tym tygodniu przeziebienie przejezdzone na zwifcie. Lato wrocilo na 2 dni, wiec wczoraj w koncu pojezdzilem. Jesienno-zimowe bibsy zamowione, wiec bedzie jezdzone. Bo jednak do wiosny na samym trenazerze nie dam rady fizycznie usiedziec, chociaz kreci sie fajnie.
314 403 + 75 + 24 = 314 502 Wczoraj planowałem wracać na południe w stronę Rzymu czy Mediolanu, ale przypadkiem zobaczyłem jakaś mapkę gdzie były zaznaczone w pobliżu dwa jeziorka. Obczailem je na mapie , patrzę ze trasa 60km w 2 strony , to jadę.myślałem ze zajmie mi z 4h i o 12 będę mógł się kierować dalej. Okazało się ze trasa nie była taka łatwa jak się spoedziewlaem . Dużo
Wybrałem się dziś na rower z zamiarem 100km, ale oczywiście kij mi w oko - nie dziś. Jechałem śladami linii kolejowej 241 i dojechałem w sumie można powiedzieć do połowy - i cyk, dętka przebita. Nie miałem nic, żeby naprawić, więc musiałem zawrócić (żona po mnie później przyjechała - ale wstyd (╥﹏╥) ). Ale troszkę przejechane, urlop zwieńczony nieudaną jazdą (
Ze wszystkich moich aktywności na rowerze, po asfaltowe kwadraty (które znowu mogę odhaczać po przeprowadzce) jeździ mi się najlepiej - żadnej tyrki na segmentach, żadnego zwiedzania i ciągłego zatrzymywania się, po prostu 3h w komfortowym tempie i z wolną głową, bo resztę robi nawigacja.
Chciałem wyczyścić cluster z Włocławka do powiatowego Lipna na północ, ale oczywiście jak amator ominąłem jeden kwadrat. Na plannerze się odhaczył, ale najwidoczniej zbyt mocno po wewnętrznej pojechałem skrzyżowanie szutrówek i będę tam musiał kiedyś pojechać.
Trochę łatania #squadratinhos. Większość trasy jak nie po mocno zarośniętych ścieżkach, którymi chyba dawno nikt nie chodził/jeździł, to w piachu, który miejscami wyglądał, jakby był świeżo nawieziony. Przy czym większość tych piaszczystych ścieżek zryta kopytami, więc może to tak specjalnie dla wygody koni... S: 44528 -> 44599 (+71) Y: 19449 -> 19554 (+105) Ü: 84x84
Powrót po urlopie, jakieś pitu pitu, robota, wspólna rundka z @ikov, w międzyczasie... no i lato pożegnane teraz w weekend... tak odwykłem, zwłaszcza od temperatur dzikich, że czuję się przegrzany i ujechany XD
Jazda dookoła komina potrafi bardziej zmęczyć, niż jakaś bardziej ambitna traska. Wszystko przez obrażenia psychiczne zwane znudzeniem
ps. 1 Zdobyłem 0 nowych kwadratów
ps. 2 W załączniku uciekająca ozdoba dożynkowa
źródło: WI_DGKEzlMRqSspgE2PriYR7YIgE7YmMNWS9J61J4DI-1152x2048
Pobierz