Powiększyłem sobie dużego. Max sqr z 41 wskoczył na 50! Tak oto rzutem na taśmę udało mi się osiągnąć swój tegoroczny cel. W sumie nie za bardzo mi się spieszyło xD Tak naprawdę wypraw typowo pod kwadraty zaliczyłem w tym roku tylko 10.
#awanturaokase Dzięki wam wykopki za pisanie na tagu, bo można poczytać po odcinku, jak jeszcze emocje nie opadły. Dwa przemyślenia po dzisiejszym:
1. Jesteście genialni z tymi ironicznymi teoriami spiskowymi o tym, że Ibisz grzebał w kieszeni xDDDD ja wiem, że to żarty, ale wyobraźcie sobie, że Ibisz faktycznie podkrada kasę z Polsatu ze skrzynki, a mistrzom daje kluczyki do swojej zardzewiałej Corsy xD Ale mówiąc na poważnie to faktycznie
do dziś, trudno tak na wstępie orzec, ale żyłem z myślą, że jest jakoś późny sierpień, może wczesny wrzesień, ale mimo wszystko lato w pełni a tu jesień mi gruchnęła przez grzejnik
Jutro sobie robię wolne, lecz głupio by było, jakbym was zostawił tylko z #pasjonaciubogiegozartu, więc w komentarzu dostaniecie coś dla ludzi z tagu #czarnyhumor, choć i tak uprzedzam, że większej suszy nie było.
Jeśli znalazłeś złoto w Australii, to gdzie powinieneś szukać srebra?
Dawno nic tu nie wrzucałem bo trochę mi się nie chce, ale we wrześniu zaliczyłem kilka kamieni milowych. Po pierwsze w dniu swoich urodzin powiększyłem duży kwadrat do 40x40, niedługo potem kupiłem nowy (choć używany) rower i jest to spory lvl up, choć nadal muszę go trochę sfitować i dokupić akcesoria żeby jeździć na dłuższe wycieczki. Poza tym wbiłem 5 tysięcy kilometrów w tym roku. Także
W zeszłym roku powiększyłem dużego kwadrata o 15: z 20x20 do 35x35. W tym jak narazie z 35x35 do 40x40 czyli o 5, chociaż wydaje mi sie, że tyle samo się na tym najeździłem :D Na 42x42 szanse są, ale raczej się nie nastawiam - potrzeba by było przynajmniej kilka dni weekendowych z serio ładną pogodą, w które by mi się chciało kwadracić
źródło: 1000004219
Pobierzźródło: 1000004256
Pobierz