Pytanie do Mirków / Mirabelek pracujących w kontrolingu: Ile zarabiacie, mając blisko 10 letnie doświadczenie?
31 lipca kończy mi się umowa u obecnego pracodawcy, pracuje tu 3 lata. To pewnie ostatnia realna szansa na wynegcjowanie jakiejś konkretniejsze podwyżki ( nie licząc rzucenia papierami).
Nie zamierzam zmieniać roboty, niedobrze mi się robi na myśl o chodzeniu na rozmowy i odwalaniu jakieś maniany byle zadowolić laske z HR.
10k z takim doświadczeniem to nieśmieszny żart, 12k już lepiej, ale według mnie warto powalczyć o więcej, bo skoro mówisz, że to ostatnia szansa na konkretną podwyżkę, to się zastanów czy 12k brutto za rok też będzie satysfakcjonujące.
Przynajmniej masz ten komfort że możesz szukać na spokojnie ;) Polityka polityką, ale pół roku to zbyt długi okres czasu, żeby potem się okazało, że dostajesz +5%. Dobrze, że widzisz w tym problem. U mnie w dziale kontrolingu niektórzy pracują w nadgodzinach, ogarniają wszystko, często siedzą w weekendy, święta, współpracują z górą zza naszej granicy, są na każde zawołanie. Dostają po zamknięciu miesiąca maila z podziękowaniami i tyle. Ostatnio jedna z tych
Czy w #szczecin można liczyć na dobrą pracę znając na B1/A2 #niemiecki lub #angielski? Czy nie ma szans na to? Sytuacja zmusza do przeprowadzki na około 2 lata właśnie tam, a na Orlen czy do Dhl to wracać ochoty nie mam. Może coś słyszeliście gdzie warto iść?
Jestem w trakcie poszukiwania swojej ścieżki zawodowej. Wydaje mi się, że praca w kontrolingu/analityce byłaby dla mnie odpowiednia. Tu właśnie pojawia się problem, mianowicie otrzymałem 2 oferty:
Staż w kontrolingu w dużej Spółce produkcyjnej, zapowiada się fajnie, mały zespół. 100% stacjonarnie. Jest raczej pewność zatrudnienia po stażu 3 miesięcznym.
Staż z lwem, brzmi bardzo ciekawie, natomiast nie wiem co by mogło mi to dać w przyszłości - chodzi bardziej o kierunek. Staż trwa 2-9
@dexterpol straszna posucha na rynku. Mało stanowisk juniorskich, jeszcze mniej odpowiedzi. Z SSC dostałem 2 oferty stażu w księgowości za minimalną, ale kontroling wydaje się być ciekawszą opcją, mimo że 100% stacjonarnie.
Ostatni dzień w kołchozie. Czuje się świetnie, a zarazem źle, że tak szybko kończy się ta przygoda. 3 miesiące w audycie, 600h+ spędzone przed komputerem, brak dnia bez myślenia o robocie i brakach na projektach.
Praca na pewno sporo mnie nauczyła, w nowej pracy już będę wiedział w jaki sposób pracować i na czym skupić uwagę. Bardzo specyficzny ten audyt, patrząc z trzeciej osoby bardzo mało jest roboty, a w rzeczywistości wymaga to
@malkaj audyt to ciężki kawałek chleba. Z jednej strony dużo uczy i otwiera ścieżki, z drugiej mniejszym nakładem pracy i stresem można zarabiać w innych dziedzinach więc w pełni rozumiem decyzję. Praca w audycie to trochę jak inwestycja i to dość kosztowna dla zdrowia psychicznego. Ogólnie z mojej perspektywy 3 miesiące to trochę krótko, w sensie nie najlepiej to wygląda w CV ale w sumie co się nauczyłeś w tym czasie
Zacząłem pracę na stanowisku asystenckim w audycie. Nie mam żadnego doświadczenia zawodowego w finansach/księgowości. Od razu zostałem wrzucony na projekty bez żadnych szkoleń. Zawsze słyszę żeby robić tak jak rok temu było robione, tylko że badania z lat poprzednich wyglądają dziwnie (błędnie). Potem jakieś niedomówienia, ochrzan że czegoś nie zrobiłem (nie wiedziałem). Niczego nie jestem pewien w tej pracy, cały czas dostaje nowe obszary do zrobienia, no i je robię. Problem w
@JanRouterTrzeci no właśnie typowy audyt i tu jest problem. A jak to jest właśnie z odpowiedzialnością, do 3 wypłat czy coś bardziej poważnego może byc?
Cześć, chciałbym rozpocząć naukę w kierunku analityki. Aktualnie jestem skupiony na nauce Excela, SQL i powerbi. W przyszłości również planuje naukę pythona i środowiska Microsoft azure. Polećcie mi proszę jakieś książki/kursy/filmy, które pozwolą mi na zdobycie gruntownej wiedzy z tego zakresu.
31 lipca kończy mi się umowa u obecnego pracodawcy, pracuje tu 3 lata. To pewnie ostatnia realna szansa na wynegcjowanie jakiejś konkretniejsze podwyżki ( nie licząc rzucenia papierami).
Nie zamierzam zmieniać roboty, niedobrze mi się robi na myśl o chodzeniu na rozmowy i odwalaniu jakieś maniany byle zadowolić laske z HR.
Obecna
Dobrze, że widzisz w tym problem. U mnie w dziale kontrolingu niektórzy pracują w nadgodzinach, ogarniają wszystko, często siedzą w weekendy, święta, współpracują z górą zza naszej granicy, są na każde zawołanie. Dostają po zamknięciu miesiąca maila z podziękowaniami i tyle. Ostatnio jedna z tych