Wybieram się z koleżanką do #wroclaw na weekend 9-10 września. Hotele w tych dniach to jakaś totalna bieda, te sprawdzone przeze mnie i w miarę przystępnych cenach są w całości zawalone. Zostały już tylko same drogie, na Psim Polu itd. Sytuacja z np. poniedziałku na wtorek lub na następny weekend wygląda już całkiem inaczej. Z ciekawości - czy coś się wtedy niezwykłego dzieje we Wrocławiu, że wszystkie hotele zawalone, jakiś

linshaa











