Tragicznie zakończyła się niewinna sprzeczka dwóch graczy w "Call of Duty". Jeden z nich chcąc ukarać drugiego nasłał na znaleziony w internecie adres służby SWAT. W wyniku głupiego żartu zginął niewinny mężczyzna. Trzy osoby usłyszały zarzuty.
Robimy kapsułę czasu. Wszystkich plusujących wołam za dokładnie rok. Napiszcie pod tym wpisem jakąś wiadomość do siebie w przyszłości ( ͡°͜ʖ͡°) #glupiewykopowezabawy
Panie Krzysztofie chciałbym się odnieść do wszystkiego co do tej pory zaszło. https://www.wykop.pl/link/4287... oraz https://www.wykop.pl/link/4288... Widzę, że napisał Pan łzawą historyjkę by zdyskredytować Tomka zamiast...
@ConanLibrarian: Dlaczego w większośći przypadków gdy ktoś daje Ci pracę na czarno to nie wywiązuje się z umowy? To nie wina pracownika tylko mentalności takich pracodawców. A umowa zawsze się przydaje.
@mateoaka: Oczywiście, ale jak pewnie dobrze zauważyłeś, to zaraz po tym napisałem trzy wersje podane przez Pana Krzysztofa i chciałbym by do tego się ustosunkował.
@mateoaka: Oczywiście masz rację, ale jak pewnie dobrze zauważyłeś, to zaraz po tym napisałem trzy wersje podane przez Pana Krzysztofa i chciałbym by do tego się ustosunkował.
@manstain: mieszkanie i inne rzeczy były wynagrodzeniem za pracę. Pracę, która została wykonana. A te Twoje "smsy, zostawienia komputera itp," stało się kilka tygodni po zaczęciu pracy dla niego, a po tych sytuacjach zostali tam jeszcze prawie 2 miesiące ciągle pracując. Ceny były dostępne powszechnie w cenniku, na dwóch różnych stronach różne, na Polskiej o 55$ drożej za tą samą usługę. A to o zdjęciach wyrwałeś z kontekstu, odsyłam do
@nothingburger: Tomek nigdy nikogo nie wyzyskiwał, z całej 12 miesięcznej podróży zastrzeżenia co do jego osoby mają tylko właścicielka muzułmańskiego motelu za pzyjacielskie przytulenie koleżanki, którą dopiero co poznał w miejscu publicznym i wyżej opisany Krzysztof. Reszta ludzi, których poznał i u których mieszkał nie miała żadnych zastrzeżeń a nawet duża część z nich polubiła fanpage Tomka i uczestniczy w jego przygodzie. Łatwo to sprawdzić i jakoś nikt z tej
@mateoaka O wszystkim jeszcze wypowie się Tomek także radzę poczekać, wyśle sceeny z rozmów i odpowie na każdy punkt podany przez Pana Krzysztofa w popszednim poście. A co do pójścia do sądu to Tomek mógłby to zrobić bez mrugnięcia okiem ale nie chce robić mu większych kłopotów.
@chyRZy: W ciągu tych 2 miesięcy na krzywy ryj jak to ująłeś zajmował się kilkoma stronami Krzysztofa,pomagał z klientami i szukał mu nowych. Ciągle wykonywał zadania mu powierzone. Odzyskać stracone dane możesz tylko i wyłącznie na prywatnym profilu, fan page natomiast został skasowany post po poście, album po albumie i dopiero wtedy został zgłoszony do usunięcia. Według google i facebooka nie do odzyskania. Pokaż mi, proszę jak to zrobić 3,
Polskie Centrum Nurkowe Na Bali kasuje Polaków drożej niż obcokrajowców! Właściciel firmy Bali Diving oszukał podróżników umawiając się, żę zrobi kurs nurkowania w zamian za strony internetowe. Strony zostały ukończone, a zamiast kursu zostali wyrzuceni z... KRAJU.... A to nie wszystko...
@zeus_pl gdybyś śledził jego przygody na bieżąco to byś wiedział, że wszystko było po to by Kriss się nie zorientowal, że on wie kto mu wywalił fb i dzięki temu mógł nadal korzystac z jego komputerów, montować filmy, zrobić backupy wszystkich materiałów z podróży. Po za tym ciągle miał nadzieję, że Kriss jednak wywiaże się ze swoich obietnic.
@zeus_pl mylisz się. Stronę wywalił mu z początku współpracy, a o reszczie kłamstw dowiadywał się później, to że OP tak to ujął w słowa w tym poście wprowadziło Cię w błąd.
@dymitr777 Panie Krzysztofie, proszę o nie opuszczanie rozmowy. Czekamy na kolejne kłamstwa:) Jako osoba, która tylko zaliczyła z Krissem kilka nurkowań kiedy mieszkała na Bali jesteś niesamowicie poinformowany o tym jakich obowiązków Tomek niby nie wykonywał oraz daty postawienia i aktualizacji stron xD
Witam, zainteresowało mnie to znalezisko: https://www.wykop.pl/link/4287... Sam jestem aktywnym nurkiem, słyszałem dużo dobrego o wspomnianym centrum nurkowym więc coś mi nie grało. Po tym znalezisku skontaktowałem się z właścicielem centrum.
Mirki i Mirabelki, poczekajcie proszę z wydawaniem wyroku, gdy wrócę z pracy za kilka godzin opiszę dokładnie sytuację, której byłem poniekąd świadkiem i mam na to wszystko potwierdzenia.
Policja z Irlandii Północnej wyjaśnia okoliczności incydentu, kiedy to trzy imprezowiczki wdały się w bójkę z ochroniarzem. Na nagraniu, które pojawiło się w serwisie YouTube, widać jak wyzywają go, a następnie kopią. Mężczyzna w końcu stracił cierpliwość...