Widzę, że ekipa wybrała sobie Svalbard do opłynięcia. Byłem tam w tym roku, w styczniu, podczas nocy polarnej. Bardzo dobrze wspominam ten wyjazd. Jak utknął w tym lodzie na dobre to jest szansa, że zjedzą ich niedźwiedzie polarne.
@AnonimoweMirkoWyznania: Należy zainstalować Tinder, poznać nową dziewczynę i przestać być p---ą. Następnie wyprowadzić się i pod żadnym pozorem do niej nie wracać.
Kwota 2,95 funta tygodniowej składki na ZUS robi wrażenie. Ale nie tylko to. Okazuje się bowiem, że kwota wolna od podatku PIT w Wlk. Brytanii jest ponad 19. razy większa od kwoty wolnej obowiązującej w Polsce.
@hajluje: Obowiązek płacenia składek do ZUS obowiązuje przy prowadzeniu jednoosobowej sp. z o.o. Wspólnik w tym przypadku uznawany jest za osobę, która prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą i podlega obowiązkowym ubezpieczeniom oraz obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
W UK można prowadzić samodzielnie Ltd. i nie ponosić z tego tytułów żadnych kosztów związanych z ubezpieczeniem. Więc odpowiedź na twoje pytanie czy da się prowadzić firmę za zero funtów w UK jest twierdząca.
@Jaciebie: Dokładnie £8,632 + £2,000 w dywidendzie razem £10,632 czyli ponad 50 tys zł. Nawet jeśli uwzględnimy różnice w kosztach życia w obu krajach to UK wypada całkiem nieźle.
@Jaciebie: Kto powiedział o życiu za te pieniądze? Temat dotyczy kosztów prowadzenia działalności w kontekście składek na ubezpieczenie a nie życia za minimalną wolną od podatku kwotę. Nie mam ochoty pisać poradnika. Jesteś kolejnym błaznem który nie umie czytać ze zrozumieniem i szuka zaczepki w sieci, tyle w temacie.
@Jaciebie: Tak uważam. W moim komentarzu nie ma nic o życiu przez cały rok za minimalną. Cała rozmowa rozpoczęła się od tego, że @hajluje sugerował otwarcie jednoosobowej sp. z o.o. w celu uniknięcia składek na ubezpieczenie gdzie w UK jest to możliwe a w PL nie. Sam ten fakt sprawia, że jest to lepsza opcja. Do tego można sobie z takiej spółki wypłacić ponad 10 tys. funtów nie płacąc
Poseł Prawa i Sprawiedliwości bronił decyzji polskiego rządu o tym, by Polska nie poddała się presji Berlina. Tarczyński przypomniał, że Niemcy i Francja oczekują europejskiej solidarności, a same współpracują z Rosją.\n\n► UWAGA - wulgarne komentarze prawdopodobnie zostaną usunięte...
Nie lubię "komunistów" z PiSu i nie zdziwiłbym się gdyby Tarczyński miał coś za uszami. Pomimo średniego angielskiego i faktu, że czasami rzeczywistość wygląda inaczej to muszę przyznać, że ma dosyć "dobre" stanowcze wypowiedzi.
@reddml: No tak, napisałem przecież, że "czasami rzeczywistość wygląda inaczej". Chodzi mi raczej o samą wypowiedź, myślę, że reprezentuje to samo stanowisko które przeważa w Polsce a przynajmniej na wykopie, czyli "nie przyjmować imigrantów z bliskiego wschodu i afryki". Nie wiem skąd te minusy. ¯\_(ツ)_/¯
Przez kilka ostatnich lat słyszeliśmy to niemal codziennie: na rynku brakuje kilkudziesięciu tysięcy informatyków, praca za trzykrotność średniej krajowej jest w zasięgu rękę. Rzeczywistość dalece jednak odbiega od wizji, którą zachwyciły się prawdopodobnie tysiące Polaków.
@AnonimoweMirkoWyznania: Fajnie, że byłeś zainteresowany i nie miałeś czasu. Powiedz to na rozmowie kwalifikacyjnej. Dodaj jeszcze, że przez ostatnie dwa lata to zrobiłeś kurs z todo-listą ale zmieniłeś troche nazwy i wyszedł taki jakby sklep internetowy.
Od dzisiaj na stronie internetowej Ministerstwa Finansów na 23 miliony Polaków czekają wypełnione już PIT-y, czyli doroczne zeznania podatkowe. Z ułatwienia postanowiło skorzystać tylu podatników, że serwer... przestał działać. Jest przeciążony.
W tym tygodniu setki dziennikarzy portali BuzzFeed News i HuffPost dostało wypowiedzenia w ramach cięcia kosztów. Część użytkowników Twittera doradzała im pod tagiem #LearnToCode przekwalifikowanie na programistów, co jest aluzją to podobnej rady którą media udzielały masowo zwalnianym górnikom.