@LowcaAndroidow: jeżeli porter jest kupowany nie po to, żeby go posmakować, tylko dlatego, że najtaniej wychodzi w przeliczeniu na gramy czystego etanolu, to jest źle. Rozumiem koncepcję "premium marki własnej", tylko tu nie mamy z tym do czynienia, o czym mówiłem na filmie. Żle mi robi widok żuli krzywiących się niczym przy degustacji dynksu, i pijących porter tylko dlatego, że najtaniej nim zryć beret. Jeśli Tobie to pasuje i uważasz,
Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu otworzył rekrutację na pierwsze w Polsce podyplomowe studia piwowarskie. Kierunek został utworzony na Wydziale Nauk o Żywności i wystartuje od nowego roku akademickiego.
Ostatnio na polskim Youtube nastąpił zalew kampanii reklamowej piwa Kasztelan Niepasteryzowane Pszeniczne Klarowne. Tomasz Kopyra z blogu blog.kopyra.com stawia kropkę nad "i".
Wiecie gdzie jest kilkadziesiąt razy więcej glifosatu niż w tym niemieckim piwie? W mleku karmiących matek w USA. Oczywiście to USA, wszechwładza Monsanto itd. W naszym pięknym kraju oczywiście nasze Matki Polki nie mają glifosatu w polskim mleku. Dlaczego? No po prostu dlatego, że nikt jeszcze tego nie zbadał.
@kopyr: A i jeszcze ciekawostka. Wiecie jaka jest norma na glifosat w wodzie w USA? 700 mikrorgamów, czyli ponad 20 razy więcej niż w tym najbardziej rakotwórczym piwie z Niemiec. http://detoxproject.org/glyphosate-in-food-water/
@CoSieMaNieUdac: Sęk w tym, że norm na glifosat w piwie nie ma i nikt tego nie badał. No ale właśnie ktoś zrobił badanie i jest z czego kręcić gównoburzę.
@wolfisko: wiesz, to nie jest kwestia pozwalania sobie. To jest kwestia nieprzewidywalna.
Spoko, ja rozumiem i staram się być twardy. Wiem, że zmiany są na lepsze i koniec końców liczę, że widzom się też spodoba. Zresztą generalna zasada jest taka - zmiany są dobre. Kto się nie rozwija, ten się zwija.
@TheFuckingRoses: gwoli tylko zdementowania. Nie wyszedłem z panelu ostentacyjnie dlatego, że Kopik przemawiał, tylko wyszedłem, bo musiałem odwiedzić toaletę. Na piwnym festiwalu się to dość często zdarza. :D Oczywiście, mogłem trzymać, tylko że panel się przeciągnął z pół godziny na półtorej, bo Kopik, który był moderatorem, przez 45 minut krążył koło tematu jak pies koło jeża. Co do tego panelu, to wszystkich, którzy się poczuli moim pijackim akcentem urażeni, przepraszam,
@Optional: tak sobie tłumacz. To nic, że co piątek, piąteczek, piątunio chlejesz do porzygu. Ważne, od niedzieli do czwartku ani grama. Może problem polega na tym, że na jednym nie można poprzestać. Ale to oczywiście tylko moje hipotetyczne rozważania, nie znam Cię, nie wiem jak i ile pijesz i mało mnie to obchodzi. 2. osoba l. poj. to był tylko zabieg retoryczny. Nothing personal.
@kopyr: Kopyr czy Porter Lubuski nadaje sie do leżakowania ? Oraz czy nabierze goryczki ? Bo powiem ci ze nie podszedł mi za bardzo. Smakuje jak słodka kawa.
LOL
Żle mi robi widok żuli krzywiących się niczym przy degustacji dynksu, i pijących porter tylko dlatego, że najtaniej nim zryć beret. Jeśli Tobie to pasuje i uważasz,